Reklama

Krwiodawcy bliżej wcześniejszej emerytury

Dni wolne za honorowe oddawanie krwi mają wliczać się do stażu pracy górniczej uprawniającego do wcześniejszej emerytury – taki projekt trafił do Sejmu. Zmiana ma zlikwidować lukę, przez którą górnicy-krwiodawcy muszą pracować dłużej niż koledzy z tej samej brygady. Inicjatywę popiera minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Problem górników, którzy „stracili” dniówki za krew

Dziś honorowym dawcom krwi przysługują dwa dni wolnego: w dniu donacji i w dniu następnym. Za ten czas pracownik zachowuje wynagrodzenie, a okres jest traktowany jako zatrudnienie.

W przypadku górników pojawia się jednak istotny problem. Aby skorzystać z emerytury górniczej bez względu na wiek, trzeba wykazać co najmniej 25 lat pracy pod ziemią, stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Tymczasem dni wolne za oddawanie krwi nie są zaliczane do tego stażu jako „praca górnicza”, mimo że formalnie pozostają okresem zatrudnienia.

Reklama

W praktyce oznacza to, że górnik, który latami oddawał krew, ma „dziury” w liczniku pracy pod ziemią i musi odpracować te dni, by osiągnąć wymagane 25 lat. Posłowie Lewicy, którzy firmują projekt, zwracają uwagę, że część pracowników dołowych musiała w ten sposób „odrabiać” nawet setki dniówek, co de facto karało ich za społeczne zaangażowanie.

Co ma zmienić nowa ustawa

Projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zakłada, że dni wolne z tytułu honorowego oddawania krwi będą zaliczane do stażu pracy górniczej na takich samych zasadach, jak zwykłe dniówki przepracowane pod ziemią.

Reklama

W uzasadnieniu podkreślono, że celem jest wyeliminowanie sytuacji, w której górnik-krwiodawca musi pracować dłużej wyłącznie z powodu udziału w honorowym krwiodawstwie. Po zmianie przepisu okres zwolnienia na oddanie krwi wliczałby się do wymaganego 25-letniego stażu pracy pod ziemią, dzięki czemu pracownik, który spełnia pozostałe warunki, mógłby przejść na emeryturę w tym samym momencie co koledzy z brygady.

Autorzy projektu podkreślają, że nowa regulacja nie tworzy dodatkowego przywileju finansowego, lecz porządkuje kwestię, którą górnicze związki od lat uznają za niesprawiedliwą.

Reklama

Minister rodziny po stronie górników-krwiodawców

Pod projektem ustawy widnieje m.in. podpis minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk. Szefowa resortu podkreśla w uzasadnieniu, że honorowe oddawanie krwi to ważna forma aktywności społecznej, która zasługuje na instytucjonalne docenienie.

W dokumencie wskazano, że nowe przepisy „wzmocnią społeczne uznanie dla honorowego krwiodawstwa, które jest istotnym elementem ochrony zdrowia publicznego”, a górnicy oddający krew będą czuli się bardziej docenieni i zmotywowani do dalszej działalności, co może przełożyć się na wzrost liczby dawców w tej grupie zawodowej.

Reklama

Według szacunków przywoływanych przez posłów, w górnictwie pracuje obecnie około 75 tysięcy osób, z czego 1,5–3 tysiące to honorowi dawcy krwi. To właśnie oni jako pierwsi odczują skutki ewentualnej zmiany – w wielu przypadkach skróci ona realny czas pracy niezbędny do uzyskania prawa do emerytury górniczej.

Przywileje dla krwiodawców wciąż tematem sporu

Dyskusja o docenieniu honorowych dawców krwi trwa od lat. Środowiska krwiodawców i część polityków podnosiły wcześniej pomysł wprowadzenia dodatku emerytalnego – na wzór świadczenia dla druhów Ochotniczych Straży Pożarnych, którzy po spełnieniu określonych warunków otrzymują 200 zł miesięcznie do emerytury. W przypadku krwiodawców rząd nie zgodził się jednak na takie rozwiązanie, argumentując, że pieniężne świadczenie byłoby sprzeczne z ideą „honorowego” dawstwa.

Reklama

Obecny projekt dotyczący górników-krwiodawców jest więc inną drogą – zamiast nowego dodatku przewiduje zrównanie dni wolnych za oddanie krwi z faktycznie przepracowanymi dniówkami pod ziemią przy ustalaniu prawa do wcześniejszej emerytury.

Na razie ustawa jest na etapie prac sejmowych. Aby zmiany weszły w życie, projekt musi przejść przez Sejm, Senat i zostać podpisany przez prezydenta. Jeśli tak się stanie, dla kilku tysięcy górników oddających krew może to oznaczać możliwość skorzystania z emerytury górniczej bez konieczności „odrabiania” dni poświęconych na ratowanie życia innych.

Reklama

red.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/11/2025 17:31
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama