Reklama

Akta Epsteina i szokujące kulisy wokół Gatesa

W opublikowanych niedawno dokumentach dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina pojawiły się informacje, które brytyjski tabloid „The Sun” uznaje za kompromitujące dla jednego z najbogatszych ludzi świata – Billa Gatesa. Gazeta twierdzi, że dotarła do nieznanej wcześniej korespondencji, z której ma wynikać, iż miliarder miał zachorować po kontaktach określanych jako „rosyjskie dziewczyny”.

Według „The Sun” chodzi o e-mail autorstwa samego Epsteina z 18 lipca 2013 r. Z treści wiadomości ma wynikać, że Gates rzekomo zaraził się chorobą weneryczną i zwrócił się do Epsteina z prośbą o pomoc. W mailu Epstein miał wyrażać rozczarowanie i oskarżać Gatesa o próbę zatajenia sprawy, którą określał jako „wstydliwą”.

Brytyjskie media cytują fragment korespondencji, w którym Epstein zarzuca Gatesowi, że ten miał prosić go o usunięcie e-maili dotyczących choroby, próśb o antybiotyki oraz innych szczegółowych opisów, które – według autora wiadomości – mogłyby zagrozić jego wizerunkowi i relacjom osobistym. W mailu pojawiają się również sugestie dotyczące działań mających chronić publiczny obraz rodziny Gatesów.

Reklama

Autentyczność i kontekst przywoływanej korespondencji nie zostały niezależnie potwierdzone, a doniesienia opierają się wyłącznie na relacjach „The Sun”.

Publikacja akt Epsteina

Amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o zakończeniu procesu ujawniania dokumentów związanych ze sprawą Jeffreya Epsteina. Resort opublikował około 3 mln stron akt, a także blisko 2 tys. nagrań wideo i 180 tys. zdjęć. Jak zaznaczył zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche, część materiałów została zanonimizowana lub wyłączona z publikacji ze względu na ochronę danych ofiar, wrażliwe treści oraz trwające postępowania.

Reklama

Według Blanche’a opublikowana transza stanowi około 99 proc. wszystkich dokumentów znajdujących się w posiadaniu resortu i wypełnia zobowiązanie nałożone przez Kongres. Urzędnik podkreślił również, że akta – w jego ocenie – nie zawierają dowodów na wykorzystywanie seksualne nieletnich przez osoby inne niż sam Epstein. Odrzucił też zarzuty, jakoby prokuratura miała chronić jakiekolwiek osoby publiczne, w tym byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, którego nazwisko pojawia się w tysiącach dokumentów.

 

Reklama

 

Źródło: wpolityce.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama