Reklama

Amerykańskie czołgi nie przyjadą do Polski? Prezes PiS: Rząd to zniszczył

Decyzja armii USA o wstrzymaniu wysłania brygady pancernej do Polski wywołała polityczne i militarne poruszenie. Jeszcze kilka dni wcześniej przedstawiciele MON zapewniali, że redukcje amerykańskich sił w Europie nie obejmą naszego kraju. Teraz opozycja domaga się wyjaśnień, a Jarosław Kaczyński mówi wprost o zagrożeniu dla bezpieczeństwa Polski.

Informacja o wstrzymaniu przerzutu do Polski 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii USA wywołała falę komentarzy i pytań o bezpieczeństwo kraju. Chodzi o jedną z najważniejszych jednostek amerykańskich wojsk lądowych, która miała zostać skierowana do Polski wraz ze sprzętem wojskowym.

Sprawa budzi emocje tym bardziej, że jeszcze kilka dni wcześniej przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej zapewniali, iż planowane przez Stany Zjednoczone redukcje wojsk w Europie dotyczą głównie Niemiec, a nie Polski.

Reklama

Tymczasem podczas wystąpienia w amerykańskim Kongresie dowódca US Army gen. Christopher LaNeve potwierdził, że decyzja obejmuje również nasz kraj.

– Otrzymaliśmy instrukcję redukcji sił i uznaliśmy, że anulowanie wysłania brygady pancernej do Polski było najbardziej sensowną opcją – powiedział generał w Izbie Reprezentantów.

Jak wynika z jego słów, decyzja zapadła w ostatnich dniach, a część żołnierzy i sprzętu była już w drodze lub znajdowała się na miejscu. To wywołało pytania o to, czy polskie władze wiedziały wcześniej o planach Pentagonu i dlaczego opinia publiczna nie została o tym poinformowana.

Reklama

Do sprawy ostro odniósł się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Lider największej partii opozycyjnej zarzucił rządowi Donalda Tuska osłabienie relacji z USA i podważenie pozycji Polski w NATO.

– Polacy chcą wiedzieć, co dalej z naszym bezpieczeństwem. Wypracowane relacje z USA i wzajemne zaufanie rząd Tuska zniszczył w dwa lata – napisał Jarosław Kaczyński w mediach społecznościowych.

Prezes PiS zasugerował również, że decyzja może mieć związek z polityką obecnego rządu wobec Stanów Zjednoczonych i ostatnimi wypowiedziami premiera Donalda Tuska dotyczącymi relokacji amerykańskich wojsk z Niemiec do Polski.

Reklama

W tle pojawiają się także pytania o realne konsekwencje militarne. Obecność amerykańskich wojsk pancernych w Polsce od lat była postrzegana jako jeden z kluczowych elementów odstraszania na wschodniej flance NATO. Zwłaszcza w kontekście wojny w Ukrainie i rosnącego napięcia w regionie.

Na razie MON nie przedstawiło szczegółowego stanowiska dotyczącego decyzji US Army. Głos zabrał natomiast Sztab Generalny Wojska Polskiego, który zaprzeczył doniesieniom, jakoby informacje o wstrzymaniu rotacji wojsk miały zostać ukryte przed kierownictwem resortu obrony.

Reklama

Sprawa pokazuje jednak, jak ogromne znaczenie dla polskiej polityki bezpieczeństwa mają relacje ze Stanami Zjednoczonymi i obecność wojsk NATO w regionie. A także jak szybko kwestie militarne mogą stać się jednym z najgorętszych tematów politycznych w kraju.

Źródło: wPolityce.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości