To najtragiczniejszy dobowy bilans od początku sezonu letniego. Od początku czerwca woda odebrała życie już 55 osobom. Policja apeluje o ostrożność, a synoptycy ostrzegają przed utrzymującą się falą upałów.
Niedziela przyniosła dramatyczny bilans nad polskimi wodami. Jak poinformowała Polska Policja, w ciągu jednego dnia utonęło 17 osób. To najwyższa liczba takich zdarzeń od początku sezonu letniego.
Łącznie od początku czerwca w Polsce utonęło już 55 osób. Tragiczne statystyki zbiegają się z falą upałów, która od kilku dni utrzymuje się w kraju i przyciąga wiele osób nad jeziora, rzeki, zalewy i kąpieliska.
Służby przypominają, że woda jest żywiołem, a tragedia może wydarzyć się w ciągu kilku chwil. Szczególnie niebezpieczne są kąpiele w miejscach niestrzeżonych, wchodzenie do wody po alkoholu, przecenianie własnych umiejętności pływackich oraz brak nadzoru nad dziećmi.
„Woda to żywioł – chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią. Każdego roku dochodzi do utonięć, którym można zapobiec” — podkreślono w policyjnym komunikacie.
Policja apeluje, by wybierać kąpieliska strzeżone, stosować się do poleceń ratowników i nie wchodzić do wody w miejscach, których nie znamy. Szczególną uwagę należy zwracać na dzieci oraz osoby, które nie potrafią dobrze pływać.
„Dbaj o bezpieczeństwo swoje i innych. Twoja rozwaga może uratować życie” — dodano.
Do serii utonięć doszło w czasie ekstremalnie wysokich temperatur. W wielu regionach Polski obowiązują ostrzeżenia IMGW drugiego i trzeciego stopnia przed upałem.
Alerty najwyższego stopnia dotyczą między innymi województw kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego, lubelskiego, łódzkiego, opolskiego, śląskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego, a także niemal całego województwa małopolskiego oraz części Pomorza, Warmii i Mazur, Dolnego Śląska, Wielkopolski i Podlasia.
Na terenach objętych ostrzeżeniami temperatura w dzień może sięgać od 35 do 39 stopni Celsjusza. Noce również nie przynoszą pełnej ulgi, bo miejscami temperatura minimalna może wynosić od 18 do 25 stopni.
Podczas upałów wiele osób szuka ochłody nad wodą. Służby przypominają jednak, że nagłe wejście do jeziora, rzeki czy zalewu po długim przebywaniu na słońcu może być niebezpieczne dla organizmu. Ryzyko rośnie, gdy człowiek jest zmęczony, odwodniony lub wcześniej spożywał alkohol.
Nie wolno skakać do wody w nieznanym miejscu. Dno może być nierówne, płytkie albo zaśmiecone, a taki skok może skończyć się ciężkim urazem lub śmiercią. Ratownicy zalecają, by do wody wchodzić stopniowo i nie odpływać daleko od brzegu.
Szczególnej ostrożności wymagają najmłodsi. Dziecko nad wodą powinno pozostawać pod stałą opieką dorosłych, nawet jeśli znajduje się blisko brzegu. Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii.
Służby apelują także, by nie korzystać z materacy, dmuchanych kół i zabawek jako sprzętu ratunkowego. Przy silniejszym wietrze mogą one szybko oddalić się od brzegu, a osoba, która próbuje za nimi płynąć, może znaleźć się w niebezpieczeństwie.
Według prognoz wysokie temperatury nadal będą stanowiły zagrożenie w wielu regionach. Na północy i zachodzie Polski, gdzie termometry mogą wskazywać do 34 stopni, obowiązują ostrzeżenia drugiego stopnia.
Służby apelują, by w czasie upałów ograniczyć przebywanie na słońcu, pić dużo wody i nie lekceważyć oznak osłabienia. Nad wodą najważniejsze pozostają rozsądek, trzeźwość i korzystanie wyłącznie z bezpiecznych, strzeżonych miejsc.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze