Reklama

Bronisław Komorowski spotka się z liderem francuskich socjalistów

08/03/2012 16:51

Prezydent Bronisław Komorowski spotka się jutro w Warszawie z liderem francuskiej Partii Socjalistycznej, kandydatem tej partii na prezydenta Francoisem Hollande"em.

Prezydent przyjmie francuskiego gościa w Belwederze. Premier Donald Tusk oświadczył wczoraj, że takiego spotkania nie przewiduje. Tłumaczył, że w sprawach dotyczących wyborów w innych krajach ma zwyczaj zachowywać się powściągliwie.

Szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek zaznaczyła, że jest normalną praktyką, że głowa państwa przyjmuje jednego z głównych kandydatów w wyborach prezydenckich innego kraju.

Zwłaszcza, jak dodała, że Francois Hollande jest liderem ugrupowania politycznego, które pełni istotną rolę na francuskiej scenie politycznej. "Trzeba pamiętać także o tym, że wszelkie działania podejmowane przez prezydenta w celu budowania interesów Polski na arenie międzynarodowej mają perspektywę międzypaństwową a nie międzypartyjną", powiedziała Joanna Trzaska-Wieczorek. Podkreśliła, że tu nie ma mowy o poparciu kandydata, jest mowa o budowaniu interesu państwa.

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" napisał kilka dni temu, że przywódcy Niemiec, Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii uzgodnili, że w czasie kampanii wyborczej nie będą spotykać się z kandydatem socjalistów na prezydenta. Według tygodnika, chcą w ten sposób wesprzeć ubiegającego się o reelekcję Nicolasa Sarkozy"ego. Donald Tusk mówił wczoraj na konferencji, że nie sądzi, by takie porozumienie zostało zawarte. Z gościem z Francji w Warszawie się jednak nie spotka.

"Nie przeceniam swojej roli w Europie, ale wiedziałbym coś o tym, gdyby tak było", mówił na konferencji szef rządu. Zaznaczył, że to, iż z Francoisem Hollande"m się nie spotka nie wynika z jego sympatii czy antypatii politycznych. Z zasady, jak zaznaczył, działa powściągliwie, gdy dotyczy to wyborów w innym kraju. Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna podkreślił, że prezydent i premier sami decydują, z kim chcą się spotykać i nie widzi w tym ni złego. Z kandydatem socjalistów na prezydenta Francji w Warszawie będzie także rozmawiał szef SLD Leszek Miller. Były premier skrytykował Donalda Tuska za to, że nie spotka się z Francoisem Hollande"m.

Informacyjna Agencja Radiowa/ Białek & Naukowicz/K.P.
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama