Reklama

Dyżur trwał ponad 70 godzin

Najwyższa Izba Kontroli ujawniła poważne nieprawidłowości w funkcjonowaniu szpitali klinicznych. W dziewięciu z dziesięciu skontrolowanych placówek łamano normy odpoczynku personelu medycznego, a najdłuższy nieprzerwany czas pracy lekarza wyniósł 70 godzin i 10 minut. NIK ostrzega, że brak realnego nadzoru nad obciążeniem pracą medyków może zagrażać bezpieczeństwu pacjentów.

Kontrola w największych szpitalach klinicznych

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła funkcjonowanie dziesięciu szpitali klinicznych w Polsce. Kontrola objęła placówki w Warszawie, Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Lublinie, Rzeszowie i Szczecinie.

Badane szpitale dysponowały łącznie 8965 łóżkami. Największa placówka, w Warszawie, miała ich 2027, a najmniejsza, w Łodzi, 303. NIK oceniła, że wszystkie kontrolowane szpitale zapewniały ciągłość udzielania świadczeń zdrowotnych, realizowały kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz wykonywały zadania dydaktyczne i naukowo-badawcze.

Reklama

Kontrola wykazała jednak poważne problemy organizacyjne, finansowe i techniczne. Największe zastrzeżenia dotyczyły czasu pracy personelu medycznego, zarządzania infrastrukturą i aparaturą, udzielania zamówień oraz gospodarowania majątkiem.

Praca ponad siły

Najpoważniejsze ustalenia dotyczą organizacji czasu pracy lekarzy i pielęgniarek. W dziewięciu z dziesięciu szpitali stwierdzono nieprawidłowości związane z ewidencjonowaniem lub organizacją pracy personelu.

Chodziło przede wszystkim o naruszanie norm czasu pracy oraz niezapewnianie prawa do 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego. W kontrolowanych placówkach odnotowano przypadki ciągłej pracy ponad 24 godziny. Dotyczyły one łącznie 75 lekarzy i pielęgniarek.

Reklama

Najdłuższy stwierdzony nieprzerwany czas pracy wyniósł 70 godzin i 10 minut.

„Brak realnego nadzoru nad całkowitym obciążeniem pracą personelu medycznego w warunkach wieloetatowości stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego i jakości świadczeń zdrowotnych w szpitalach” – oceniła Najwyższa Izba Kontroli.

Kontrakty poza pełną kontrolą

Z ustaleń NIK wynika, że problem dotyczył zarówno osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, jak i umów cywilnoprawnych. W przypadku kontraktów sytuacja jest szczególnie trudna do nadzorowania, ponieważ taka forma zatrudnienia nie podlega ograniczeniom Kodeksu pracy w taki sam sposób jak etat.

Reklama

W toku kontroli wskazywano, że decyzje o kontynuowaniu pracy po dyżurze przekraczającym 24 godziny bywały podejmowane przez samych lekarzy, często w oparciu o ocenę stanu pacjentów. Część uchybień wynikała także z niedoborów kadrowych, nagłych absencji personelu, błędów w grafikach i braku przepływu informacji.

Według NIK nie zmienia to jednak faktu, że zbyt długi czas pracy medyków bez odpowiedniego odpoczynku zwiększa ryzyko błędów i może wpływać na bezpieczeństwo leczenia.

Więcej pacjentów, krótszy pobyt

We wszystkich skontrolowanych szpitalach odnotowano wzrost liczby pacjentów i hospitalizacji w latach 2022–2024. Jednocześnie skracał się średni czas pobytu pacjenta w placówce.

Reklama

NIK wskazuje, że taki trend oznacza intensywniejsze wykorzystanie zasobów szpitalnych, rozwój leczenia jednego dnia i dostosowywanie placówek do współczesnych modeli zarządzania ochroną zdrowia. W praktyce oznacza to jednak również większe obciążenie dla personelu.

W połączeniu z brakami kadrowymi i nieprawidłową organizacją czasu pracy może to prowadzić do przeciążenia lekarzy i pielęgniarek.

Finanse pod presją

Kontrola wykazała duże różnice w sytuacji finansowej szpitali klinicznych. Najstabilniejsze były placówki w Gdańsku i Zabrzu, które przez niemal cały objęty badaniem okres osiągały dodatni wynik netto na działalności podstawowej i operacyjnej, utrzymywały płynność finansową i nie generowały zadłużenia.

Reklama

Inaczej wyglądała sytuacja m.in. w Lublinie, Bydgoszczy i Łodzi. Te jednostki zachowywały bieżącą płynność, ale ich wyniki finansowe oscylowały wokół zera. Było to związane przede wszystkim ze wzrostem kosztów operacyjnych, w tym wynagrodzeń, usług obcych, materiałów i energii.

Najpoważniejsze problemy finansowe stwierdzono w szpitalu w Warszawie. Mimo dodatniego wyniku ze sprzedaży usług w latach 2023–2024 codzienna działalność lecznicza była tam prowadzona w warunkach chronicznego deficytu i wysokich zobowiązań.

Reklama

Usterki i problemy z aparaturą

NIK wykazała także zaniedbania w zarządzaniu infrastrukturą. W siedmiu z dziesięciu szpitali pomieszczenia, urządzenia i aparatura spełniały wymagania formalno-techniczne określone w przepisach oraz umowach z NFZ.

Poważne nieprawidłowości ujawniono jednak w Rzeszowie i Warszawie. W Rzeszowie zastrzeżenia dotyczyły m.in. bloku operacyjnego, który z powodu wad technicznych od 2018 roku był dopuszczony do użytkowania jedynie warunkowo. W Warszawie na części oddziałów stwierdzono uszkodzenia ścian, podłóg i elementów instalacji elektrycznej.

Reklama

W trzech szpitalach, w Białymstoku, Rzeszowie i Warszawie, wykryto nieprawidłowości w utrzymaniu oraz nadzorze nad sprzętem medycznym. Chodziło m.in. o zaniechania w przeglądach aparatury, które mogły wpływać na bezpieczeństwo pacjentów.

NIK chce zmian w prawie

Najwyższa Izba Kontroli skierowała wnioski do ministra zdrowia. Izba chce zmian w przepisach, które pozwolą ustalać normy czasu pracy i prawo do odpoczynku w odniesieniu do konkretnej osoby, niezależnie od liczby miejsc pracy i form zawartych umów.

NIK postuluje także określenie maksymalnego dopuszczalnego nieprzerwanego czasu pracy personelu medycznego. Ma to wyeliminować przypadki nadmiernie długiego udzielania świadczeń zdrowotnych przez lekarzy zatrudnionych na kontraktach cywilnoprawnych.

Reklama

Według Izby potrzebny jest jednolity mechanizm ewidencji czasu pracy medyków, obejmujący wszystkie formy zatrudnienia. Takie rozwiązanie miałoby umożliwić skuteczniejszą kontrolę obciążenia personelu i poprawić bezpieczeństwo pacjentów.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama