Piłkarz Realu Madryt Kylian Mbappé zaapelował o wykluczenie z Ligi Mistrzów zawodnika Benfica Lizbona Gianluca Prestianni. Według francuskiego napastnika Argentyńczyk miał dopuścić się rasistowskiej obelgi wobec jego klubowego kolegi, Vinícius Júnior.
Do zdarzenia doszło podczas barażowego meczu o awans do 1/8 finału Liga Mistrzów UEFA na Estadio da Luz w Lizbonie, tuż po tym, jak Vinícius zdobył bramkę dającą Realowi prowadzenie na początku drugiej połowy. W transmisji telewizyjnej widać było, jak Prestianni zasłania usta koszulką, po czym wypowiada komentarz, który Brazylijczyk i jego koledzy odebrali jako rasistowski.
Sędzia spotkania, François Letexier, przerwał mecz na 11 minut, uruchamiając obowiązujące protokoły antyrasistowskie FIFA. Po wznowieniu gry atmosfera na stadionie była napięta – kibice gwizdali przy każdym kontakcie Viníciusa i Mbappé z piłką.
Mbappé nie krył oburzenia. Jak relacjonowano, nazwał rywala „cholernym rasistą” i po meczu podkreślił, że sprawa wykracza poza sportową rywalizację.
– To Liga Mistrzów, najważniejsze rozgrywki piłkarskie na świecie. Nie możemy ignorować tego, co się stało. Musimy dać przykład dzieciom, które nas oglądają. Takie zachowanie nie może być akceptowane – powiedział francuski napastnik. Dodał, że jego zdaniem Prestianni „nie zasługuje już na grę w Lidze Mistrzów”, choć decyzja należy do UEFA.
Podobne oskarżenia wobec Argentyńczyka wysunął także pomocnik Realu, Aurélien Tchouaméni. Mbappé przyznał, że rozważał zejście z boiska w geście protestu, jednak Vinícius przekonał go do kontynuowania gry.
Prestianni zaprzeczył oskarżeniom. W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych zapewnił, że „nigdy nie kierował rasistowskich obelg” pod adresem Brazylijczyka i że został źle zrozumiany. Przyznał jednocześnie, że otrzymał groźby po zakończeniu spotkania.
Wtorkowy mecz zakończył się zwycięstwem Realu 1:0. Rewanż na Santiago Bernabéu zaplanowano na 25 lutego. Sprawa incydentu może zostać poddana analizie przez UEFA, która od lat deklaruje zdecydowaną walkę z rasizmem na stadionach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze