Podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości poświęconej bezpieczeństwu państwa poseł Andrzej Śliwka skrytykował działania Ministerstwa Obrony Narodowej. Wskazywał na zmniejszenie liczby etatów w armii oraz wątpliwości wokół mechanizmu finansowania w ramach programu SAFE, zarzucając rządowi brak przejrzystości.
W trakcie panelu „Rozwój Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej – jaki kierunek?” zorganizowanego podczas konwencji Prawo i Sprawiedliwość głos zabrał poseł Andrzej Śliwka. Jego wystąpienie miało zdecydowany ton.
Polityk przekonywał, że w planach kadrowych doszło do istotnego zmniejszenia liczby etatów w Wojsko Polskie. Według przedstawionych przez niego danych różnica między kolejnymi latami ma wynosić kilkanaście tysięcy stanowisk. Redukcje – jak wskazywał – mają dotyczyć m.in. Wojsk Obrony Terytorialnej, dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej oraz aktywnej rezerwy.
Śliwka pytał, jak w takich warunkach możliwe będzie formowanie nowych jednostek i realizacja zapowiedzi rozbudowy armii do poziomu 500 tysięcy żołnierzy. W jego ocenie polityka kadrowa resortu stoi w sprzeczności z deklarowanymi ambicjami zwiększania potencjału obronnego.
Drugim wątkiem wystąpienia była kwestia finansowania modernizacji armii poprzez mechanizm SAFE. Poseł odniósł się do publicznych wypowiedzi przedstawicieli rządu, w tym Radosław Sikorski i Donald Tusk, którzy wskazywali na znaczące środki dostępne w ramach programu.
Zdaniem Śliwki, w praktyce chodzi o instrument pożyczkowy, a nie bezzwrotne wsparcie. Zwrócił także uwagę na tzw. mechanizm warunkowości, który – jak argumentował – może wiązać się z dodatkowymi zobowiązaniami. Krytycznie ocenił również tryb procedowania wniosku, podnosząc brak wcześniejszej zgody odpowiednich komisji parlamentarnych oraz prezydenta jako Zwierzchnika Sił Zbrojnych.
W wystąpieniu pojawił się także zarzut braku transparentności. Poseł przypomniał wcześniejsze deklaracje ministra obrony Władysław Kosiniak-Kamysz dotyczące jawności działań resortu. Według Śliwki lista projektów finansowanych w ramach SAFE nie została w pełni upubliczniona, co – jego zdaniem – utrudnia merytoryczną debatę.
Polityk podkreślił, że klub PiS głosował przeciw ustawie wdrażającej program, uznając, że wymaga ona poprawek. W jego ocenie środki przewidziane w projekcie nie stanowią dodatkowego zastrzyku finansowego, lecz mieszczą się w obowiązujących limitach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Wystąpienie Andrzeja Śliwki pokazuje, że kwestia rozwoju sił zbrojnych i sposobu ich finansowania pozostaje jednym z głównych pól politycznego sporu. Z jednej strony rząd akcentuje potrzebę inwestycji i wykorzystania europejskich instrumentów, z drugiej – opozycja podnosi argumenty dotyczące suwerenności decyzyjnej, przejrzystości i realnej skali wsparcia.
Debata o kierunku rozwoju polskiej armii z pewnością nie zakończy się na jednej konwencji – zwłaszcza w sytuacji rosnących wyzwań bezpieczeństwa w regionie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze