W Los Angeles zakończyła się ceremonia rozdania Oscarów. Niekwestionowanym królem gali został reżyser filmu „Anora”, Sean Baker. To pierwszy artysta w historii, który został nagrodzony czterema Oscarami za jeden film. Dziękując za te wyróżnienia, Baker zaapelował o ratowanie kin.
Najwięcej powodów do zadowolenia po 97. ceremonii rozdania Oscarów mają twórcy filmu „Anora”. Otrzymał on najwięcej, bo pięć statuetek. Cztery z nich trafiły do Seana Bakera. Twórca został nagrodzony za najlepszy montaż, reżyserię, scenariusz oryginalny, a także, jako producent najlepszego filmu roku, głośnej „Anory”. Dzięki temu 54-letni Baker trafił do wąskiego grona twórców z Oscarami zarówno za reżyserię jak i montaż. Przed nim otrzymali je również jednocześnie Alfonso Cuaron („Grawitacja”) i James Cameron („Titanic”).