Ciało 54-letniej kobiety znaleziono w przydomowym basenie na prywatnej posesji w miejscowości Nądnia w powiecie nowotomyskim. Na miejscu pracowali policjanci, w tym funkcjonariusze pionu kryminalnego, pod nadzorem prokuratora. Śledczy ustalają przyczynę i dokładne okoliczności śmierci kobiety.
Do tragicznego odkrycia doszło w poniedziałek, 29 czerwca, w miejscowości Nądnia w województwie wielkopolskim. Służby otrzymały informację o ciele unoszącym się na powierzchni wody w przydomowym basenie na terenie prywatnej posesji.
Po przyjeździe na miejsce potwierdzono zgon 54-letniej kobiety. Teren został zabezpieczony, a czynności rozpoczęli policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.
Na miejscu pracowali funkcjonariusze, w tym kryminalni z nowotomyskiej komendy. Ich działania były prowadzone pod nadzorem prokuratora. Śledczy przesłuchują świadków i zabezpieczają materiał, który ma pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia.
„Okoliczności oraz przyczyna śmierci, w tym to, czy doszło do utonięcia, będą wyjaśniane w toku prowadzonego postępowania” – przekazała Barbara Sobieszek, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.
Na tym etapie nie przesądzono, co doprowadziło do śmierci kobiety. Policja sprawdza różne hipotezy, w tym możliwość nieszczęśliwego wypadku. Nie wiadomo jeszcze, czy kobieta utonęła.
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Nowym Tomyślu. Przyczyna śmierci 54-latki ma zostać wyjaśniona w toku dalszych czynności procesowych. W takich przypadkach standardowo przeprowadzana jest sekcja zwłok, która pozwala ustalić bezpośrednią przyczynę zgonu.
Śledczy na razie nie podają dodatkowych informacji o okolicznościach zdarzenia. Wiadomo jedynie, że ciało kobiety znajdowało się w basenie na prywatnej posesji, a zgłoszenie do służb wpłynęło w poniedziałek rano.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze