Tragiczne sceny w jednym z niemieckich miast. W samym sercu Lipska samochód wjechał w grupę przechodniów. Jedna osoba nie żyje, a kilkadziesiąt zostało rannych. Sprawca jest już w rękach policji.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie w centrum Lipska. Około godziny 17 na ulicy Grimmaische Strasse samochód wjechał w grupę ludzi.
Początkowe informacje mówiły o dwóch ofiarach śmiertelnych, jednak policja skorygowała te doniesienia. Ostatecznie potwierdzono śmierć jednej osoby. W wyniku zdarzenia rannych zostało 25 osób – niektóre z nich trafiły do szpitali.
Sprawcą okazał się 33-letni obywatel Niemiec. Został zatrzymany na miejscu i – jak podkreślają służby – nie stanowi już zagrożenia. Na razie nie są znane jego motywy. Media, powołując się na świadków, wskazują jednak, że mógł zachowywać się w sposób sugerujący problemy psychiczne.
Według relacji świadków, cytowanych przez media, samochód miał wjechać w tłum z dużą prędkością – nawet 70–80 km/h. Tuż po zdarzeniu na miejscu panował chaos, a do akcji natychmiast ruszyły służby ratunkowe.
Miejsce tragedii znajduje się w samym centrum miasta – niedaleko Augustusplatz, jednego z głównych placów Lipska. W pobliżu znajdują się także Uniwersytet w Lipsku oraz Kościół św. Mikołaja w Lipsku – ważne miejsce historyczne związane z pokojową rewolucją w NRD.
Śledczy pracują nad ustaleniem dokładnych okoliczności tragedii. Na ten moment nie wiadomo, czy było to działanie celowe, czy też efekt innych czynników.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze