Unijna pożyczka SAFE, po którą sięgnął rząd Donalda Tuska, okazuje się droższa niż zakładano. Oprocentowanie wzrosło już na starcie, co – według wyliczeń – może oznaczać dla Polski dodatkowe miliardy złotych kosztów.
Rząd Donalda Tuska zdecydował się na skorzystanie z unijnego instrumentu SAFE, obejmującego pożyczkę o wartości ok. 42,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł. Decyzja zapadła mimo wcześniejszych wątpliwości i wet w tej sprawie.
Jak wskazują dostępne dane, pierwotnie zakładano oprocentowanie na poziomie ok. 3,17 proc. Jednak – jak wynika z najnowszych raportów Komisji Europejskiej – stawka wzrosła już do 3,32 proc. Choć różnica wydaje się niewielka, w skali całej pożyczki przekłada się na znaczące koszty.
Według wyliczeń przywoływanych przez „Fakt”, zmiana oprocentowania może oznaczać dla Polski dodatkowe obciążenie rzędu ok. 1,9 mld euro, czyli nawet 8 mld zł w całym okresie spłaty.
Sprawa wywołuje polityczne emocje. Krytycy decyzji rządu zwracają uwagę na rosnące koszty zadłużenia i brak pełnej przejrzystości co do warunków finansowania. Z kolei zwolennicy podkreślają, że SAFE ma służyć wzmocnieniu bezpieczeństwa i stabilności państwa w ramach unijnych mechanizmów wsparcia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze