Bon ciepłowniczy ma chronić mniej zamożnych mieszkańców przed rosnącymi rachunkami za ogrzewanie systemowe. Ustawa czeka na podpis prezydenta, ale okazuje się, że spora grupa Polaków nie będzie mogła skorzystać ze wsparcia. Minister Energii zapowiada powołanie specjalnego zespołu, który zajmie się rozwiązaniem tego problemu.
Rząd wprowadził bon ciepłowniczy, aby złagodzić skutki rosnących kosztów ogrzewania. Choć ceny ciepła systemowego były mrożone do końca czerwca, nowe taryfy już trafiają do mieszkańców bloków. Jak podaje „Fakt”, wzrosty wynoszą średnio 10–30 proc., ale w niektórych miastach, np. w Rudzie Śląskiej, rachunki wzrosły nawet o 90 proc. W tym przypadku interweniował rząd – taryfa została skorygowana i podwyżka będzie niższa.