Burza wokół decyzji Wołodymyra Zełenskiego nie cichnie. Po tym, jak prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek ukraińskiej armii imię „Bohaterów UPA”, w Polsce rozpętała się polityczna i historyczna dyskusja o granicach pamięci oraz odpowiedzialności za symboliczne gesty. Krytycy wskazują, że gloryfikowanie formacji odpowiedzialnej za zbrodnie na Polakach nie może pozostać bez reakcji — także na arenie międzynarodowej.
W ostatnich dniach temat nabrał dodatkowego wymiaru. Spór przestał dotyczyć wyłącznie relacji Warszawy i Kijowa, a zaczął przenosić się również do instytucji europejskich. Coraz więcej polityków domaga się konkretnych działań wobec ukraińskiego przywódcy.
Europosłanka Konfederacji Anna Bryłka poinformowała, że skierowała oficjalny wniosek do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli o odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Europejskiego Orderu Zasługi.
Jak przekazała w mediach społecznościowych, inicjatywa została podjęta w imieniu grupy kilkudziesięciu europosłów. Zdaniem sygnatariuszy decyzje podejmowane ostatnio przez ukraińskiego prezydenta stoją w sprzeczności z wartościami, które miały uzasadniać przyznanie mu europejskiego wyróżnienia.
Bryłka podkreśliła, że chodzi przede wszystkim o publiczne honorowanie Ukraińskiej Powstańczej Armii — formacji odpowiedzialnej za rzeź wołyńską i masowe mordy na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej.
To kolejny krok podejmowany przez polskich polityków po decyzji Zełenskiego. Wcześniej prezydent Karol Nawrocki stwierdził, że ukraiński przywódca nie powinien zachować Orderu Orła Białego. Głos w sprawie zabrali również przedstawiciele polskiej delegacji w Parlamencie Europejskim.
Europoseł PiS Jacek Ozdoba informował wcześniej o skierowaniu listu do Roberty Metsoli w sprawie możliwego ograniczenia deklaracji wsparcia dla Ukrainy. Teraz temat wszedł na jeszcze wyższy poziom — pojawił się bowiem postulat odebrania Zełenskiemu prestiżowego europejskiego odznaczenia.
Według Bryłki nie można jednocześnie mówić o obronie europejskich wartości i akceptować symbolicznego nawiązywania do organizacji odpowiedzialnej za czystki etniczne oraz ludobójstwo.
Europejski Order Zasługi został przyznany Wołodymyrowi Zełenskiemu 19 maja 2026 roku. Parlament Europejski argumentował wówczas, że ukraiński prezydent odegrał wyjątkową rolę w obronie wartości europejskich oraz integracji Ukrainy z Zachodem.
Dla przeciwników ostatnich decyzji Kijowa ta argumentacja przestała być jednak aktualna.
Anna Bryłka przekonuje, że gloryfikowanie UPA całkowicie podważa sens przyznanego wyróżnienia. Jak zaznaczyła, nie da się budować nowoczesnej europejskiej wspólnoty w oparciu o symbole związane z organizacją odpowiedzialną za masowe zbrodnie na ludności cywilnej.
Europosłanka stwierdziła również, że Wołodymyr Zełenski — jako osoba odpowiedzialna za nadanie jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” — nie powinien dalej pozostawać laureatem europejskiego odznaczenia. Teraz politycy czekają na reakcję przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
banderowskiemu żulowi wisi i powiewa ile medali zostanie jemu odebranych - ważne że wydoił całą Europę a tym bardziej Polskę , która od początku okazywała jemu nieograniczoną i bezwarunkową pomoc - jeden żul wydoił miliony frajerów
banderowskiemu żulowi wisi i powiewa ile medali zostanie jemu odebranych - ważne że wydoił całą Europę a tym bardziej Polskę , która od początku okazywała jemu nieograniczoną i bezwarunkową pomoc - jeden żul wydoił miliony frajerów