Szwedzki tyczkarz Armand „Mondo” Duplantis ponownie zapisał się w historii światowej lekkoatletyki. Podczas mityngu lekkoatletycznego w Uppsali ustanowił nowy rekord świata w skoku o tyczce, pokonując wysokość 6,31 metra. To już piętnasty rekord świata w jego karierze.
Rekord padł podczas zawodów halowych w Szwecji. Duplantis najpierw bez problemu pokonywał kolejne wysokości, a następnie zdecydował się na próbę ustanowienia nowego rekordu świata.
Poprzeczka zawisła na wysokości 6,31 metra – o jeden centymetr wyżej niż jego poprzedni rekord. Szwed w pierwszej próbie pokonał tę wysokość, wywołując ogromny entuzjazm wśród kibiców.
Poprzedni rekord świata – 6,30 m – Duplantis ustanowił podczas mistrzostw świata w Tokio w 2025 roku. Teraz ponownie poprawił własny wynik, udowadniając, że w tej konkurencji nie ma sobie równych.
Od pierwszego rekordu świata, który ustanowił w 2020 roku wynikiem 6,17 m, systematycznie przesuwa granice możliwości w skoku o tyczce. Każdy kolejny rekord poprawia zazwyczaj o zaledwie jeden centymetr, ale dzięki temu konsekwentnie śrubuje historyczne osiągnięcia.
Armand Duplantis jest dziś uznawany za jednego z najwybitniejszych lekkoatletów w historii.
Szwedzko-amerykański zawodnik ma na koncie m.in.:
dwa złote medale olimpijskie,
wielokrotne tytuły mistrza świata,
rekordową liczbę konkursów zakończonych skokiem powyżej 6 metrów.
Eksperci są zgodni – Duplantis już teraz zapisał się w historii jako najlepszy tyczkarz wszech czasów.
Co najciekawsze, sam zawodnik nie ukrywa, że jego ambicje sięgają jeszcze wyżej. Każdy kolejny rekord świata pokazuje, że granica 6,30 m nie jest dla niego końcem możliwości.
Wielu obserwatorów zastanawia się dziś, czy Duplantis jako pierwszy człowiek w historii przekroczy kiedyś barierę 6,40 metra.
Jedno jest pewne – kiedy Szwed staje na rozbiegu, kibice na całym świecie mogą spodziewać się kolejnego historycznego momentu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze