Film „Dom dobry” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego okazał się największym zwycięzcą Polskich Nagród Filmowych Orły 2026. Produkcja zdobyła aż pięć statuetek, w tym za najlepszy film i reżyserię. Podczas gali twórca podkreślił, że scenariusz powstał na podstawie prawdziwych historii kobiet doświadczających przemocy domowej.
Dom dobry zdobył najwięcej nagród podczas 28. edycji Orłów – najważniejszych wyróżnień polskiej branży filmowej. Gala odbyła się w Teatrze Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie, gdzie ogłoszono laureatów nagród przyznawanych przez **Polska Akademia Filmowa.
Produkcja Smarzowskiego otrzymała aż pięć statuetek w kluczowych kategoriach:
najlepszy film,
reżyseria – dla Wojciecha Smarzowskiego,
najlepsza główna rola kobieca – Agata Turkot,
najlepsza główna rola męska – Tomasz Schuchardt,
muzyka – Mikołaj Trzaska.
Film opowiada historię młodej lektorki, która doświadcza przemocy domowej. Jak podkreślali twórcy, scenariusz inspirowany był autentycznymi historiami osób, które zdecydowały się opowiedzieć o własnych doświadczeniach.
Podczas odbierania nagród reżyser nie krył wzruszenia. Podkreślił, że film nie powstałby bez odwagi kobiet, które zdecydowały się podzielić swoimi historiami.
– Film jest pracą zbiorową. Chciałem podziękować wszystkim kobietom, które mi zaufały i podzieliły się kawałkiem swojego życia. Tak powstał scenariusz – powiedział Smarzowski.
Reżyser dziękował także aktorom, całej ekipie filmowej, producentom oraz swojej rodzinie. Zwrócił uwagę, że nagrody są ważne nie tylko dla młodych twórców, którzy dzięki nim przestają być anonimowi, ale również dla bardziej doświadczonych artystów.
Przy okazji zdradził też plany kolejnego projektu – kameralnego filmu o Słowianach.
Jednym z najważniejszych momentów wieczoru było wręczenie Orła za osiągnięcia życia dla Krystyna Janda – jednej z najwybitniejszych polskich aktorek.
Artystka zagrała w ponad 60 filmach i od lat jest jedną z najważniejszych postaci polskiej sceny teatralnej i filmowej. Współtworzy także Fundacja Krystyny Jandy na Rzecz Kultury, prowadzącą w Warszawie Teatr Polonia i Och-Teatr.
W przemówieniu Janda wspominała swojego mistrza – Andrzej Wajda.
– To on nauczył mnie, że sztuka może zmieniać świat, kraj i człowieka. Dzięki niemu zaczęłam traktować to, co robię, śmiertelnie poważnie i z miłością – mówiła.
Aktorka podziękowała także wszystkim artystom, z którymi pracowała przez lata, oraz swojej rodzinie.
Podczas gali nagrodzono również twórców wielu innych produkcji.
Statuetkę za scenariusz oraz nagrodę publiczności zdobył Piotr Domalewski za film Ministranci.
Nagrody aktorskie za role drugoplanowe trafiły do:
Karolina Rzepa za film Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej,
Andrzej Konopka za LARP. Miłość, trolle i inne questy.
Orła za odkrycie roku otrzymała Emi Buchwald – twórczyni filmu „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”.
Wśród wyróżnionych znaleźli się również:
Tomasz Naumiuk – najlepsze zdjęcia za film Franz Kafka,
twórcy filmu Chopin, Chopin!, którzy zdobyli nagrody za dźwięk, charakteryzację, kostiumy i scenografię.
Najlepszym dokumentem został film Pociągi w reżyserii Maciej Drygas.
Z kolei nagrodę dla najlepszego filmu europejskiego otrzymał Sirat, a najlepszym serialem fabularnym okazał się Heweliusz w reżyserii Jan Holoubek.
Podczas ceremonii pojawił się również mocny akcent polityczny. Polscy filmowcy wyrazili solidarność z twórcami z Ukrainy.
Producentka Julia Sinkiewicz podkreśliła, że kino nie zatrzyma wojny, ale jest ważnym świadectwem czasów.
– Nadal tworzymy filmy mimo wszystkich przeciwności, wierząc, że dokumentujemy historię – powiedziała.
Podczas gali publiczność oddała również hołd artystom, którzy odeszli w ostatnich miesiącach. Wspomniano m.in. reżyserów Marcel Łoziński i Sławomir Kryński, a także aktorów i twórców związanych z polskim kinem.
Pod koniec uroczystości ogłoszono również, że prezydentem Polskiej Akademii Filmowej na kolejną kadencję pozostanie Dariusz Jabłoński.
Podkreślił on, że środowisko filmowe chce dalej reformować system finansowania kina w Polsce – m.in. poprzez rozwój funduszy regionalnych, zachęty podatkowe oraz większy udział platform streamingowych w produkcji filmowej.
Tegoroczne Orły potwierdziły, że polskie kino nadal podejmuje trudne tematy społeczne. Najlepszym przykładem jest „Dom dobry”, który – dzięki poruszającej historii i mocnym kreacjom aktorskim – stał się najważniejszym filmem roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze