Reklama

Film-widmo za 8 milionów. Sprawę "Klechy" bada prokuratura

Film „Klecha” miał być jedną z najbardziej ambitnych polskich produkcji religijnych ostatnich lat. Zapowiadano go jako odpowiedź na głośny „Kler”, a wysoki budżet i udział znanych aktorów sugerowały projekt o dużym potencjale. Choć zdjęcia zakończono w 2018 roku, produkcja nigdy nie trafiła do kin ani na żadną platformę. Po latach film wciąż nie został oficjalnie udostępniony, a jego losy bada prokuratura.

Budżet „Klechy” wynosił około 8 milionów złotych, z czego znaczną część stanowiły środki publiczne. Finansowanie pochodziło z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Filmoteki Narodowej, samorządu Radomia oraz radomskiej kurii. Projekt był przedstawiany jako ważna inicjatywa lokalna i ogólnopolska, której realizację obserwowano z dużym zainteresowaniem.

Mocna obsada i zakończone zdjęcia

W produkcji wzięli udział znani aktorzy, między innymi Piotr Fronczewski, Mirosław Baka, Danuta Stenka, Artur Żmijewski i Janusz Chabior. Prace na planie rozpoczęły się w 2017 roku, a zakończyły w kolejnym roku. Zrealizowana została wersja robocza filmu, którą zaprezentowano jedynie na zamkniętych pokazach. Film nie pojawił się jednak ani w kinach, ani w telewizji, ani na platformach streamingowych.

Reklama

Zaległe wynagrodzenia i upadłość producenta

Po zakończeniu zdjęć pojawiły się informacje o problemach finansowych. Według relacji twórców część aktorów i współpracowników nie otrzymała należnych wynagrodzeń. Łączna wartość zaległości miała sięgać około 1,5 miliona złotych. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, że firma odpowiedzialna za produkcję ogłosiła upadłość, co uniemożliwiło zakończenie rozliczeń.

Prokuratura ponownie bada sprawę

Zgłoszenia dotyczące możliwych nieprawidłowości trafiły do prokuratury, która początkowo umorzyła postępowanie z powodu braku znamion przestępstwa. Pełnomocnik poszkodowanych złożył jednak zażalenie, a sąd zdecydował o konieczności wznowienia śledztwa. Organy ścigania analizują obecnie sposób wydatkowania publicznych środków oraz przebieg prac nad filmem.

Reklama

Film-widmo i wiele niewiadomych

Dziś „Klecha” pozostaje filmem-widmem: produkcją ukończoną, lecz niedostępną dla widzów. Nie wiadomo, czy i kiedy pojawi się w oficjalnej dystrybucji ani jakie będą ostateczne ustalenia prokuratury. Sprawa wywołuje emocje, ponieważ dotyczy dużych pieniędzy publicznych i projektu, który miał szansę stać się znaczącym wydarzeniem filmowym.

Źródło: Media
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama