W czwartek do Ukrainy dotarła kolejna partia generatorów prądu, tym razem dostarczonych z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS). Generatory mają wesprzeć stolicę, Kijów, i infrastrukturę krytyczną w obliczu rosyjskich ostrzałów w warunkach surowej zimy.
W czwartek nie podano liczby generatorów przekazanych przez RARS. Wcześniej, 21 stycznia, szef polskiej ambasady w Kijowie Piotr Łukasiewicz zapowiadał, że Polska dostarczy Ukrainie 400 generatorów różnych typów z zapasów rządowych.
– Dzisiaj nasi przyjaciele z Polski przekazali nam część pomocy, która będzie napływać do Ukrainy w ciągu najbliższych tygodni. Jest to coś, czego obecnie potrzebują nasze społeczności, czego potrzebuje miasto Kijów – generatory oraz inne urządzenia, które pomogą w zapewnieniu alternatywnego zasilania w tych strasznych warunkach, w jakich znaleźliśmy się po rosyjskich bombardowaniach – powiedział w czwartek wicepremier ds. odbudowy Ukrainy Ołeksij Kułeba.
Wiceminister zaznaczył, że była to bardzo szybka reakcja narodu polskiego, która świadczy o dobrych cechach polskich sąsiadów i otwiera szerokie możliwości dalszej współpracy.
– Naszym zadaniem jako rządu jest przekazanie tej informacji odpowiednim społecznościom, aby te lokalne wspólnoty, których działania koordynują wojskowe administracje regionalne, same decydowały, gdzie potrzebują tych lub innych alternatywnych źródeł zasilania – wyjaśnił Kułeba.
Przedstawiciel rządu w Kijowie oświadczył, że – przede wszystkim – chce podziękować za bardzo szybką reakcję, ponieważ Ukraina zwróciła się z prośbą nieco ponad tydzień temu i w odpowiedzi dostała nie tylko polityczne oświadczenia, ale też konkretną pomoc. Jak przyznał, ukazuje to lepiej niż tysiąc słów szybkość i skuteczność polskiego wsparcia.
Szef kijowskiej obwodowej administracji wojskowej Mykoła Kałasznyk podkreślił, że Rosja nadal atakuje i wywiera presję psychiczną na ukraińskie społeczeństwo, ale kraj wciąż trzyma się dzięki wsparciu partnerów i przyjaciół. Według niego to właśnie ta pomoc pozwala przetrwać niezwykle trudną zimę z niskimi temperaturami, rozszerzać sieć punktów niezłomności i zapewniać funkcjonowanie obiektów infrastruktury krytycznej, w szczególności zaopatrzenia w wodę i ciepło.
– Wróg nie ustaje w swoich działaniach, ale dzięki naszym partnerom możemy stać mocno na nogach. Jest to jedna z największych i rekordowych form pomocy – setki generatorów o różnej mocy, które zostały już przeznaczone do instalacji, aby wesprzeć ludzi podczas tej trudnej zimy – podkreślił Kałasznyk.
– Moje pierwsze myśli kierują się ku żołnierzom Ukrainy, którzy bronią ojczyzny w tych mroźnych temperaturach i wykazują się odwagą i heroizmem. Darowizna generatorów, darowizna paliwa, darowizna środków medycznych to tylko niewielka część tego, co możemy zrobić, aby podziękować Ukraińcom broniącym kraju i Europy przed brutalną, barbarzyńską inwazją Rosji – powiedział Łukasiewicz.
Dyplomata wyjaśnił, że z polskiej strony była to wspólna inicjatywa obywateli, rządu, premiera Donalda Tuska i ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego, aby szybko zgromadzić dostępne agregaty prądotwórcze.
– Mogę powiedzieć, że skala tej pomocy jest naprawdę potężna. Nie przypominam sobie, żeby (wcześniej) Polska tak szybko się zmobilizowała. To najbardziej imponujące, że polskie państwo i polscy obywatele tak szybko się zorganizowali, zmobilizowali i dostarczają sprzęt, a nie tylko obietnicę – podkreślił szef polskiej ambasady w Kijowie.
Wcześniej, w poniedziałek, do stolicy Ukrainy dotarła pierwsza partia 230 generatorów prądu zakupionych w kampanii „Ciepło z Polski dla Kijowa”, w ramach której w zbiórce publicznej zgromadzono już ponad 8,8 mln zł. Organizatorzy przedsięwzięcia stawiają sobie za cel zebranie 10 mln zł.
Akcję „Ciepło z Polski dla Kijowa” zorganizowało kilka organizacji i ruchów społecznych, m.in. Euromaidan-Warszawa, Fundacja Demokracja, redakcja portali Sestry.eu, Fundacja Otwarty Dialog, Fundacja Polskiej Rady Biznesu oraz inicjatywa Przedsiębiorcy Pomagają.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze