Reklama

Gwałtowne burze w Stanach Zjednoczonych. 9 osób nie żyje

01/07/2012 13:43

W Stanach Zjednoczonych 9 osób nie żyje, a dwa miliony jest bez prądu. To bilans gwałtownych burz, jakie przeszły nad wschodnim wybrzeżem kraju. Waszyngton jest częściowo sparaliżowany.

Niemal przez półtorej godziny niebo nad Waszyngtonem było białe od piorunów. Wiejący z siłą huraganu wiatr łamał drzewa i zrywał linie energetyczne. Oprócz piorunów słychać było wybuchy transformatorów. Skutkiem gwałtownych burz jest brak prądu u jednej trzeciej mieszkańców aglomeracji waszyngtońskiej, która liczy 4 miliony mieszkańców.

Ponieważ w stolicy USA panują rekordowe upały, a bez klimatyzacji nie da się wytrzymać, mieszkańcy miasta wsiedli do samochodów i ruszyli do restauracji, kawiarni, sklepów i bibliotek, które mają elektryczność i pozostały otwarte. Wielu mieszkańców Waszyngtonu ruszyło też po zakupy wody, żywności i lodu. Na drogach potworzyły się korki, tym bardziej, w wielu miejscach nie działa sygnalizacja świetlna. Przed otwartymi stacjami benzynowymi ustawiły się kolejki samochodów.

Choć w niektórych miejscach przywrócono dostawy prądu, niektórzy mieszkańcy aglomeracji waszyngtońskiej mogą nie mieć elektryczności przez kilka dni, co jest bardzo uciążliwe, ponieważ dziś w stolicy USA temperatura znów może przekroczyć 40 stopni Celsjusza.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Wałkuski/Waszyngton/dj
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama