Warszawa. - Wyszedł lekki problem na początku, zgrzyt, z licytacją Emiry. Nie byłem zadowolony z takiego obrotu sprawy, stąd szybka narada w gronie kierownictwa i podjęliśmy decyzję o tym, że ta klacz wyjdzie powtórnie - powiedział Karol Tylenda. Wiceprezes Agencji Nieruchomości Rolnych skomentował zamieszanie, do jakiego doszło w trakcie licytacji klaczy Emiry podczas tegorocznej edycji aukcji Pride of Poland.
16-letnia siwa klacz Emira miała być gwiazdą niedzielnej (14.08) aukcji. Okoliczności jej sprzedaży wywołały jednak spore zamieszanie. Konia najpierw wylicytowano za 550 tys. euro, a później - ku zaskoczeniu kupujących - wyprowadzono go jeszcze raz. Wtedy ostatecznie sprzedano klacz za 225 tys. euro.