Reklama

Jarosław Kaczyński mówi o zbrodni. Trotyl we wraku?

30/10/2012 13:11

Prezes PiS Jarosław Kaczyński chce aby sprawą doniesień "Rzeczpospolitej" o śladach materiałów wybuchowych na wraku rządowego Tu154M w Smoleńsku, zajął się Sejm. Domaga się też ujawnienia dokumentów związanych z katastrofą smoleńską.

Rozpoczynając specjalne posiedzenie zespołu parlamentarnego zajmującego się wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej prezes PiS powiedział, że należy zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. Ponadto sprawozdanie powinien przedstawić prokurator generalny Andrzej Seremet.

Powinien też ujawnić wszystkie dokumenty związane ze śledztwem smoleńskim. "Prokuratura potrafi ujawniać dokumenty nawet o charakterze czysto prywatnym nie mającymi żadnego społecznego znaczenia. Te dokumenty mają ogromne społeczne znaczenie i odmowa ich ujawnienia jest tylko przyznaniem się do tego, że chce się coś przed społeczeństwem ukryć" - powiedział prezes PiS.

Jarosław Kaczyński chce też pociągnięcia do odpowiedzialności wszystkich, którzy - jego zdaniem - działali przeciwko ujawnieniu prawdy o katastrofie smoleńskiej. "Zamordowanie 96 osób w tym prezydenta Rzeczpospolitej i innych wybitnych przedstawicieli życia publicznego to jest niesłychana zbrodnia. I każdy kto choćby poprzez matactwo czy poplecznictwo miał z nią cokolwiek wspólnego, musi ponieść tego konsekwencje" - powiedział.

Zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość będzie działać w tym kierunku. O śladach trotylu i nitrogliceryny na wraku rządowego Tu154M w Smoleńsku, które odkryli polscy specjaliści, napisała "Rzeczpospolita". Dotychczasowe, rosyjskie ekspertyzy, nie wykazały obecności substancji wybuchowych na wraku czy też we wnętrzu maszyny. Gazeta podaje, że badania przeprowadzali przez miesiąc polscy prokuratorzy i biegli. Wrócili dwa tygodnie temu. Informację o tym, że prokuratura od kilkunastu dni zna wyniki ekspertyz, potwierdził gazecie prokurator generalny Andrzej Seremet.

Dziennik podał, że już pierwsze próbki, zarówno z wnętrza samolotu, jak i poszycia skrzydła maszyny, dały wynik pozytywny. Urządzenia wykazały między innymi, że aż na 30 fotelach lotniczych znajdują się ślady trotylu oraz nitrogliceryny. Substancje te znaleziono również na śródpłaciu samolotu, w miejscu łączenia kadłuba ze skrzydłem.
iar/moc/nyg
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama