Reklama

Jest decyzja sądu po śmierci posła Litewki

Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej utrzymał decyzję prokuratury o zatrzymaniu prawa jazdy 57-letniemu kierowcy podejrzanemu o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka. Mężczyzna domagał się zwrotu dokumentu, ale sąd nie uwzględnił jego zażalenia. Postanowienie jest prawomocne. Śledztwo w sprawie tragicznego wypadku nadal trwa.

Prawo jazdy pozostaje zatrzymane

Do rozpoznania zażalenia doszło we wtorek, 16 czerwca, w Sądzie Rejonowym w Dąbrowie Górniczej. 57-letni kierowca, podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku z udziałem posła Łukasza Litewki, chciał odzyskać prawo jazdy zatrzymane wcześniej na mocy postanowienia prokuratury.

Sąd utrzymał jednak decyzję śledczych. Oznacza to, że mężczyzna nadal nie może prowadzić samochodu.

„Jest to decyzja prawomocna” — przekazał prokurator Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Sprawa była rozpoznawana za zamkniętymi drzwiami. 57-latek nie pojawił się w sądzie. Reprezentował go pełnomocnik.

Reklama

Obrona chciała uchylenia decyzji

Pełnomocnik podejrzanego argumentował, że na tym etapie postępowania nie ma podstaw do dalszego zatrzymania prawa jazdy. Wskazywał również, że sprawa dotyczy czynu nieumyślnego, a postępowanie wciąż jest w toku.

„W ocenie obrony nie zostały spełnione ustawowe przesłanki i brak jest podstaw do zatrzymania prawa jazdy na tym etapie” — mówił pełnomocnik 57-latka.

Sąd tej argumentacji nie podzielił. Decyzja jest ostateczna, a dokument pozostaje zatrzymany.

Bliscy posła byli w sądzie

W budynku sądu pojawili się bliscy zmarłego posła, w tym jego ojciec oraz partnerka. Obawiali się, że kierowca może odzyskać uprawnienia jeszcze przed zakończeniem śledztwa.

Reklama

„Gdyby oddali mu teraz prawo jazdy, to tak naprawdę świadczyłoby to o tym, jaki jest tutaj stosunek wymiaru sprawiedliwości” — mówił Zdzisław Litewka, ojciec zmarłego posła.

Partnerka Łukasza Litewki podkreślała, że nie wyobraża sobie sytuacji, w której osoba podejrzana o spowodowanie śmiertelnego wypadku wraca za kierownicę przed pełnym wyjaśnieniem sprawy.

Tragiczny wypadek na Kazimierzowskiej

Do wypadku doszło 23 kwietnia w Dąbrowie Górniczej. Łukasz Litewka jechał rowerem ulicą Kazimierzowską, gdy został potrącony przez samochód osobowy marki Mitsubishi Colt. Poseł Lewicy, znany także z działalności społecznej i charytatywnej, zginął na miejscu. Miał 36 lat.

Reklama

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w chwili zdarzenia poseł rozmawiał przez telefon przy użyciu zestawu głośnomówiącego. Śledczy przekazywali również, że podejrzany kierowca nie był pod wpływem alkoholu ani innych niedozwolonych substancji i nie rozmawiał wtedy przez telefon.

57-latek usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Za taki czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Wersja kierowcy i ustalenia śledczych

Po wypadku kierowca tłumaczył, że mógł zasłabnąć, zasnąć, stracić przytomność albo być rozkojarzony, przez co zjechał na przeciwległy pas ruchu. Prokuratura wskazywała jednak, że ta wersja może stanowić linię obrony i wymaga dokładnego zweryfikowania.

Reklama

W toku postępowania badano między innymi stan zdrowia podejrzanego, zabezpieczano materiały z miejsca zdarzenia i przesłuchiwano świadków. Jak wynika z dotychczasowych informacji, śledczy nie odnaleźli naocznego świadka samego momentu wypadku.

Prokuratura przeprowadziła także eksperyment procesowy. Miał on pomóc w ustaleniu czasu i prędkości, z jaką 57-latek dojechał z pracy na miejsce zdarzenia.

Kluczowa będzie opinia biegłych

Śledczy czekają obecnie na kompleksową ekspertyzę przygotowywaną przez zespół biegłych. Opinia ma mieć kluczowe znaczenie dla dalszych decyzji w sprawie.

Reklama

„Czekamy na dużą ekspertyzę, która odniesie się do każdego szczegółu wypadku. Będzie ujmowała nie tylko mechanizm powstania poszczególnych obrażeń, jakie stwierdziliśmy u pokrzywdzonego, ale będzie się też odnosiła do sposobu poruszania się samochodu podejrzanego, toru jazdy i prędkości, jaką to auto miało w krytycznym momencie” — przekazał prokurator Bartosz Kilian.

Opinia biegłych ma być gotowa jesienią. Do tego czasu śledczy nadal będą analizować zgromadzony materiał dowodowy, w tym okoliczności związane z torem jazdy samochodu, zachowaniem kierowcy i mechanizmem powstania obrażeń.

Reklama

Podejrzany pozostaje na wolności

57-latek jest obecnie na wolności. Wcześniej sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie. Mężczyzna opuścił areszt po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tysięcy złotych. Prokuratura zaskarżyła tę decyzję, ale sąd okręgowy również nie zgodził się na areszt.

Postępowanie w sprawie śmierci Łukasza Litewki nadal trwa. Na obecnym etapie nie zapadł wyrok, a ostateczne ustalenia będą zależały od wyników opinii biegłych i dalszych czynności prokuratury.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama