Reklama

Kanada skuta lodem. Odnotowano najniższą temperaturę od 26 lat

Na północnych rubieżach Kanady zimno dawno przekroczyło granice codziennej uciążliwości. Na stacji meteorologicznej w Braeburn w Jukonie zanotowano aż –55,4°C — to najniższa temperatura w kraju od 1999 roku. A meteorolodzy ostrzegają: mróz szybko nie odpuści.

Północna Kanada od kilku tygodni zmaga się z arktycznym chłodem, jakiego nie notowano od lat. Dla mieszkańców Jukonu zimowe temperatury są codziennością, ale tegoroczny mróz okazał się wyjątkowo dotkliwy. W poniedziałek termometry w Braeburn wskazały –55,4°C, co czyni tę wartość najniższą od 26 lat. Poprzedni rekord z 1999 roku wynosił –57°C.

Tak niskie odczyty to nie jednorazowy incydent. W wielu miejscowościach regionu od tygodni utrzymują się temperatury od –20°C do nawet –40°C, a noce są jeszcze chłodniejsze. W Mayo przez 15 kolejnych nocy słupki rtęci spadały poniżej –40°C, a w najzimniejszym momencie zanotowano tam –50,4°C. Podobnie było w Dawson, gdzie również odnotowano serię nocy z temperaturą poniżej –40°C. W Whitehorse aż dziewięć dni z rzędu mieszkańcy budzili się przy –30°C.

Reklama

 

Rekordowy grudzień w Braeburn

Braeburn już wcześniej zwróciło uwagę meteorologów. 12 grudnia padł tam rekord mrozu na poziomie –53°C, który teraz został jeszcze wyraźniej pobity. To miejsce odznacza się surowym, subarktycznym klimatem kontynentalnym — zimą średnie temperatury w grudniu wynoszą około –20°C. Tegoroczne warunki znacząco odbiegają jednak od normy.

Wina wiru polarnego

Za tę falę ekstremalnych mrozów odpowiada rozpad wiru polarnego, czyli zjawiska atmosferycznego związanego z cyrkulacją chłodnego powietrza nad Arktyką. Gdy układ ten słabnie, lodowate masy powietrza mogą spływać dalej na południe, przynosząc rekordowe spadki temperatur. Choć takie sytuacje zdarzają się rzadko, niemal zawsze skutkują wyjątkowo surową zimą.

Reklama

Chłód zostanie na dłużej

Prognozy nie napawają optymizmem. Meteorolodzy przewidują, że temperatury kilkadziesiąt stopni poniżej zera utrzymają się co najmniej do stycznia. Mieszkańcy są więc zmuszeni do życia w realiach, w których zamarza niemal wszystko — od drzwi samochodów po oddech w powietrzu.

 

Źródło: Polskie Radio 24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama