Reklama

Kazik w szpitalu. Kult staje przed trudną próbą

Lider Kultu trafił na oddział intensywnej terapii na Teneryfie. Jego stan określany jest jako poważny, choć stabilny. Zaplanowane koncerty mają się odbyć bez niego, a kulisy ostatnich dni pokazują, jak szybko wizerunkowy kryzys może przerodzić się w dramatyczną walkę o zdrowie.

Nagłe pogorszenie zdrowia na Teneryfie

Informacja o hospitalizacji Kazika Staszewskiego pojawiła się w czwartek po południu. Muzyk zamieścił w mediach społecznościowych nagranie ze szpitalnego łóżka, informując, że trafił najpierw na szpitalny oddział ratunkowy, a następnie – na oddział intensywnej terapii na Teneryfie. Opisywał silny ból, który – jak podkreślał – towarzyszył mu już podczas wcześniejszych koncertów.

W swoich wpisach podkreślał, że „sprawa jest poważniejsza”, a lekarze mają mówić o sepsie. W jednym z kolejnych wpisów pisał, że po serii badań usłyszał od lekarzy, iż w nocy był „bliski końca drogi”, co sugeruje, że jego stan w pewnym momencie był krytyczny.

Reklama

Z przekazów wynika, że obecnie muzyk przebywa na OIOM-ie, a jego stan określany jest jako poważny, choć stabilny. To sformułowanie pojawia się zarówno w komunikatach zespołu, jak i w relacjach mediów opisujących sytuację.

Powikłania po zabiegu i diagnoza, którą usłyszał muzyk

Kazik łączy swoje obecne problemy zdrowotne z niedawno przeprowadzonym zabiegiem usunięcia wyrostka robaczkowego. W jednym z wpisów opisał, że operacja – według jego relacji – miała być wykonana nieprawidłowo, a w jamie brzusznej miał zostać „jakiś farfocel”. Twierdzi, że to właśnie te zaniedbania doprowadziły do ciężkich powikłań.

Reklama

W kolejnych relacjach ze szpitala muzyk pisał, że usłyszał od lekarzy diagnozę ropowicy i podejrzenia sepsy. Z jego słów wynika, że lekarze informowali go o konieczności dalszego, intensywnego leczenia i prawdopodobnej kolejnej operacji. Opisując swój stan, podkreślał, że ostatnia noc była momentem skrajnie niebezpiecznym dla jego życia.

To właśnie rozwijająca się infekcja – jak dziś wiadomo – miała stać za jego złym samopoczuciem podczas ostatnich koncertów w Polsce. W jednym z wpisów Kazik wyjaśnił, że silny ból zaczął odczuwać już w Łodzi, jednak mimo narastających dolegliwości kontynuował trasę.

Reklama

Koncerty na Teneryfie bez Kazika

Zespół Kult jeszcze w czwartek wieczorem opublikował oświadczenie, w którym poinformował o stanie zdrowia lidera i planach dotyczących koncertów. Muzycy relacjonowali, że dwie godziny wcześniej wylądowali na Teneryfie, a na miejscu zastali wiadomość, iż Kazik trafił do szpitala i przebywa na OIOM-ie. Podkreślili, że jego stan jest poważny, choć stabilny, i że zespół jest głęboko zaniepokojony jego zdrowiem.

Jednocześnie przekazali, że udział Kazika w dwóch najbliższych koncertach jest niemożliwy. Mimo to zdecydowali się zagrać zaplanowany na 5 grudnia pełny koncert bez swojego lidera, argumentując, że na Teneryfę przyleciało blisko dwa tysiące osób, które poświęciły swój czas i pieniądze, by uczestniczyć w wydarzeniu.

Reklama

Muzycy poprosili fanów o wyrozumiałość, obecność i „dobrą energię”, podkreślając, że ten szczególny koncert ma być także gestem wsparcia dla ciężko chorego wokalisty. Zapowiedzieli, że wciąż zastanawiają się nad formułą zaplanowanego koncertu akustycznego.

Fani na scenie? Kontrowersyjny pomysł na wyjątkowy wieczór

Sytuacja, w której Kult ma zagrać bez Kazika, jest bezprecedensowa. Dodatkowe emocje wzbudziły informacje udostępnione na profilu jednej z fanowskich inicjatyw związanych z wyjazdem na Teneryfę. Wynika z nich, że podczas próby generalnej chętni fani mieli mieć możliwość „sprawdzenia się” na wokalu, a najlepsze głosy mogły zostać zaproszone na scenę, by zaśpiewać z zespołem podczas koncertu.

Reklama

Pomysł wywołał gorącą dyskusję wśród internautów. Część komentujących uznała takie rozwiązanie za brak powagi i „robienie sobie żartów” z sytuacji, w której ciężko chory artysta leży w szpitalu, a jego piosenki mają wykonywać przypadkowe osoby z publiczności. Inni widzą w tym z kolei szansę na wyjątkowy, symboliczny wieczór, podczas którego fani wspólnie zaśpiewają dla swojego idola.

Sam zespół nie przedstawił jeszcze szczegółowej formuły wieczornego koncertu. Fakt, że informacje o możliwym udziale fanów w występie zostały udostępnione na profilu Kazika, sugeruje jednak, że muzycy co najmniej biorą tę opcję pod uwagę.

Reklama

Burza po koncercie w Zielonej Górze

Hospitalizacja Kazika poprzedzona została trudnym dla zespołu i samego wokalisty czasem. 30 listopada Kult zagrał koncert w Zielonej Górze, który wywołał lawinę negatywnych komentarzy. Część publiczności miała opuszczać halę jeszcze w trakcie występu, a w sieci pojawiały się relacje, że głos wokalisty był niewyraźny, a jego zachowanie sugerowało poważną niedyspozycję.

Po koncercie fani otwarcie domagali się zwrotu pieniędzy za bilety, określając wydarzenie jako „straszne” i niegodne marki zespołu, który od ponad czterech dekad uchodzi za legendę polskiej sceny rockowej.

Reklama

Następnego dnia na oficjalnych profilach pojawiło się obszerne oświadczenie Kazika. Muzyk przeprosił za swoją postawę, zapowiedział zwrot pieniędzy niezadowolonym uczestnikom i opisał kulisy swojej niedyspozycji. Tłumaczył, że chciał „ratować się” przed infekcją i uciążliwym bólem brzucha, sięgając po środki, które w połączeniu z alkoholem zadziałały odwrotnie do zamierzonego. Zaznaczał, że była to poważna lekkomyślność, której żałuje.

W tym samym oświadczeniu pisał, że doszedł do trudnego wniosku, iż stał się „własną karykaturą” i zapowiadał ograniczenie liczby koncertów. Wówczas wielu fanów odczytywało te słowa przede wszystkim jako reakcję na wizerunkowy kryzys. Dziś, w świetle informacji o poważnych powikłaniach po zabiegu i pobycie na intensywnej terapii, nabierają one dużo cięższego, osobistego wymiaru.

Reklama

Ikona polskiej sceny w najtrudniejszym momencie kariery

Kazik Staszewski od lat uchodzi za jedną z najbardziej wyrazistych postaci polskiej muzyki – współzałożyciela i lidera Kultu, autora tekstów, kompozytora i twórcę wielu projektów solowych. Zespół, który współtworzy od 1982 roku, ma na koncie kilkanaście płyt studyjnych i dziesiątki utworów, które na trwałe weszły do kanonu rodzimego rocka.

Dzisiejsze informacje o jego stanie zdrowia pokazują, że artysta znalazł się w jednym z najtrudniejszych momentów swojej kariery – i życia. Z jednej strony mierzy się z konsekwencjami fali krytyki po nieudanym koncercie; z drugiej – z realnym zagrożeniem zdrowia i koniecznością długiego leczenia po powikłaniach pooperacyjnych.

Reklama

Na razie najważniejsze pozostaje to, że stan muzyka jest oceniany jako stabilny, choć poważny, a on sam jest pod opieką lekarzy na oddziale intensywnej terapii. Dalsze losy zaplanowanych koncertów, a przede wszystkim tempo powrotu Kazika do zdrowia i na scenę, będą zależeć od wyników leczenia i decyzji medyków. Fani i środowisko muzyczne pozostają w oczekiwaniu na kolejne, potwierdzone informacje, wysyłając liderowi Kultu wyrazy wsparcia.

red.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/12/2025 12:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama