Ostatni pozostający za granicą klienci upadającego biura podróży Mati World Holidays wrócili do Polski. TVP info podała, że w nocy, specjalnie wynajętym przez śląski Urząd marszałkowski samolotem czarterowym, przyleciało do Warszawy 174 turystów.
Mówili, że wyjazdy były źle zorganizowane, a ci, którzy mieli kłopoty ze zdrowiem, musieli sami płacić za pomoc medyczną. Narzekali, że po zgłoszeniu przez biuro kłopotów finansowych przenoszono ich z hotelu do hotelu, w związku z czym pobyt przestał być odpoczynkiem.