Inflacja w Polsce powinna utrzymać się w celu Narodowego Banku Polskiego nawet do końca 2028 roku – wynika z najnowszej projekcji banku centralnego. Prezes NBP Adam Glapiński zwraca jednak uwagę na czynnik, który w najbliższym czasie może zachwiać tym scenariuszem. Chodzi o sytuację na Bliskim Wschodzie i jej wpływ na ceny surowców energetycznych.
Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński ocenił, że krótkoterminowym zagrożeniem dla stabilności cen w Polsce jest eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jego zdaniem kluczowe znaczenie będzie miał wpływ napięć w regionie na ceny ropy naftowej i gazu, które mogą przełożyć się na poziom inflacji.
– Krótkookresowo głównym ryzykiem dla inflacji jest oczywiście ostatnia eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz jej wpływ na ceny ropy i gazu – powiedział Glapiński podczas czwartkowej konferencji prasowej.
Jak podkreślił, obecnie trudno jednoznacznie ocenić, czy wzrost cen surowców będzie zjawiskiem trwałym. Jeśli jednak okaże się długotrwały, może podbić poziom cen w gospodarce.
Prezes NBP zaznaczył, że konflikt w regionie może mieć także szersze konsekwencje gospodarcze. Oprócz wpływu na ceny energii istnieje ryzyko spowolnienia wzrostu gospodarczego w wielu krajach.
– Obecnie trudno jest przewidzieć, jakie będą wszystkie konsekwencje tego konfliktu dla gospodarki światowej i polskiej – przyznał.
Wzrost cen surowców energetycznych jest bowiem czynnikiem zewnętrznym, który oddziałuje na gospodarki wielu państw jednocześnie i pozostaje poza bezpośrednią kontrolą banków centralnych.
Mimo tych zagrożeń najnowsza projekcja Narodowego Banku Polskiego wskazuje na stabilny scenariusz inflacyjny w najbliższych latach. Według prognozy w 2026 roku inflacja z 50-procentowym prawdopodobieństwem znajdzie się w przedziale od 1,6 do 2,9 proc.
Taki poziom oznaczałby utrzymanie się w pobliżu celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy w górę lub w dół.
– Projekcja pokazuje, że powrót inflacji do niskiego poziomu cen jest trwały. Według tej projekcji inflacja aż do końca 2028 roku ma pozostać zgodna z celem NBP – podkreślił Glapiński.
Podobne prognozy, jak zaznaczył, przedstawiają również międzynarodowe i krajowe instytucje analityczne.
Zdaniem prezesa banku centralnego na utrzymanie inflacji w ryzach w najbliższych latach wpłynie kilka czynników.
Jednym z nich jest spowalniająca dynamika wynagrodzeń. Mniejsza presja płacowa może ograniczyć wzrost cen usług i produktów.
Kolejnym elementem są dane z gospodarki, które – według Glapińskiego – nie wskazują na przegrzanie koniunktury. W styczniu roczna dynamika produkcji przemysłowej i budowlanej była ujemna i niższa od oczekiwań rynku.
Istotne znaczenie ma także spadek cen produkcji przemysłowej, który w ostatnich miesiącach się pogłębił. Na sytuację cenową w Europie wpływa również rosnący import tańszych towarów z Chin.
W kontekście stabilizującej się inflacji Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała na ostatnim posiedzeniu o obniżeniu stóp procentowych. Główna stopa referencyjna została zmniejszona o 0,25 punktu procentowego – z 4 proc. do 3,75 proc.
Decyzja ta wpisuje się w scenariusz stopniowego luzowania polityki pieniężnej, który możliwy jest dzięki spadającej inflacji.
Jednocześnie – jak podkreśla bank centralny – przyszłe decyzje będą w dużej mierze zależeć od sytuacji międzynarodowej. Szczególnie uważnie obserwowane będą wydarzenia na rynkach energii i rozwój konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze