Na światowych rynkach pojawiła się fala optymizmu po sygnałach ze Stanów Zjednoczonych, że konflikt z Iranem może zbliżać się do końca. Inwestorzy zareagowali natychmiast – indeksy na Wall Street wzrosły, a ceny ropy naftowej wyraźnie spadły.
Według informacji podawanych przez Next Gazeta.pl, Dow Jones Industrial wzrósł o 1,24 proc., Nasdaq Composite o 2,03 proc., a S&P 500 zakończył dzień wzrostem o 1,46 proc., po raz pierwszy przekraczając poziom 7300 punktów.
Rynki finansowe liczą, że ewentualne wygaszenie działań wojennych na Bliskim Wschodzie ograniczy ryzyko gospodarcze, zwłaszcza dla Europy i Azji Południowo-Wschodniej.
Najbardziej widoczną reakcją był spadek cen ropy. Kontrakty na ropę WTI traciły chwilowo około 7 proc., a Brent nawet około 8 proc. W czwartek rano baryłka WTI kosztowała 95,68 dol., a Brent 101,83 dol.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio miał poinformować, że operacja „Epicka Furia” dobiegła końca. Donald Trump przekazał natomiast, że wojna z Iranem ma duże szanse zakończyć się jeszcze przed jego planowaną wizytą w Chinach.
Mimo optymizmu po stronie amerykańskiej, Iran nie potwierdza jeszcze porozumienia. Przedstawiciele Teheranu podkreślają sceptycyzm wobec propozycji USA, a odpowiedź Iranu wciąż nie została oficjalnie przekazana.
Na razie więc rynki grają pod nadzieję na pokój, ale sytuacja pozostaje napięta. Ewentualne fiasko rozmów mogłoby szybko odwrócić nastroje inwestorów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze