Polacy nad białoruskim i rosyjskim niebem. Grupa naszych obserwatorów zakończyła loty obserwacyjne w przestrzeni powietrznej dwóch naszych wschodnich sąsiadów. Nie ma w tym nic podejrzanego - uspokaja Janusz Walczak z ministerstwa obrony.
Loty odbyły się w ramach międzynarodowej umowy o otwartych przestworzach i kontroli zbrojeń - dodaje Walczak. Polacy fotografowali i filmowali jednostki wojskowe, poligony i zakłady zbrojeniowe.