Reklama

Luksusowe auta, ustawiane kolizje i miliony z polis. Największa afera odszkodowawcza w Polsce

Ponad 20 milionów złotych strat, blisko 240 sfingowanych kolizji i aż 376 oskarżonych — tak wygląda jedna z największych afer odszkodowawczych w historii Polski. Po ponad sześciu latach śledztwa do Sądu Okręgowego w Siedlcach trafił akt oskarżenia przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej, która miała wyłudzać pieniądze od firm ubezpieczeniowych przy wykorzystaniu luksusowych samochodów, fikcyjnych właścicieli i upozorowanych wypadków drogowych.

Setki osób i dziesiątki milionów

Mazowiecka policja określa sprawę jako największe tego typu śledztwo w Polsce. Według ustaleń śledczych grupa działała przez lata, organizując kontrolowane kolizje drogowe z udziałem drogich pojazdów. W procederze miały uczestniczyć setki osób — od organizatorów i kierowców po podstawione osoby figurujące w dokumentach ubezpieczeniowych. 

Śledczy wyliczyli, że firmy ubezpieczeniowe mogły stracić ponad 20 mln zł. W niektórych przypadkach pojedyncze wypłaty odszkodowań miały sięgać nawet 300 tys. zł. 

Reklama

„Kaskaderzy” i podstawieni właściciele

Mechanizm działania grupy miał być dokładnie zaplanowany. Jak ustalili śledczy, do kolizji wykorzystywano luksusowe samochody, często wcześniej kradzione lub przerabiane. Wypadki były aranżowane tak, by wyglądały na przypadkowe zdarzenia drogowe. 

W procederze uczestniczyli tzw. „kaskaderzy”, czyli osoby biorące udział w samym zderzeniu. Po kolizji mieli oni oddalać się z miejsca zdarzenia, a ich miejsce zajmowały inne podstawione osoby. To one później figurowały w dokumentacji przekazywanej ubezpieczycielom. 

Reklama

Samochody rejestrowano na osoby, które formalnie widniały jako właściciele, choć faktycznie nie miały nic wspólnego z pojazdami. Na ich konta trafiały odszkodowania wypłacane przez firmy ubezpieczeniowe, a pieniądze następnie przekazywano organizatorom procederu. 

 

 

Śledztwo trwało ponad sześć lat

Postępowanie prowadzone było przez wiele lat i wymagało analizy ogromnej liczby dokumentów, przelewów bankowych oraz zgłoszeń szkód komunikacyjnych. Śledczy badali powiązania między uczestnikami procederu, analizowali schematy działania grupy oraz historię pojazdów wykorzystywanych w kolizjach. 

Reklama

Akt oskarżenia obejmuje 376 osób. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Siedlcach i zapowiada się na jeden z największych procesów dotyczących wyłudzeń odszkodowań komunikacyjnych w kraju. 

Ubezpieczeniowa przestępczość to realny koszt dla kierowców

Eksperci od lat podkreślają, że wyłudzenia odszkodowań komunikacyjnych są jednym z najpoważniejszych problemów rynku ubezpieczeniowego. Koszty takich przestępstw pośrednio ponoszą wszyscy kierowcy, ponieważ straty firm ubezpieczeniowych wpływają na wysokość składek OC i AC. 

Śledczy nie wykluczają kolejnych działań w sprawie. Sam proces może potrwać wiele miesięcy ze względu na skalę materiału dowodowego i liczbę oskarżonych.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama