Rząd Donalda Tuska wymaga kosmetycznych zmian - uważa Kazimierz Marcinkiewicz. Gość radiowej Jedynki uważa, że takie roszady pozytywnie wpływają na funkcjonowanie rządów.
Kazimierz Marcinkiewicz nie spodziewa się środę poważnych zmian w rządzie Donalda Tuska. W jego ocenie potrzebna jest jednak "świeża krew", która usprawni działanie gabinetu. Były premier podkreślił, że zapowiedzi zmian wynikają z wyjazdu do Hiszpanii Tomasza Arabskiego i prawdopodobnie dotkną tylko stanowisk wiceministrów. Wyraził również opinię, że niektóre resorty, takie jak ministerstwo transportu, wymagają pewnych zmian.