Reklama

Miała spełnić marzenie o nowym ciele. Doszło do tragedii

Śmierć Rachel Tussey, 47-letniej influencerki ze stanu Ohio, poruszyła zarówno jej bliskich, jak i społeczność internetową, którą przez lata budowała. Kobieta, znana z autentycznych i często bardzo osobistych publikacji, zmarła w wyniku komplikacji po operacjach plastycznych. Informację o jej odejściu przekazała rodzina, prosząc jednocześnie o prywatność i dziękując za wsparcie, które – jak podkreślono – miało ogromne znaczenie w ostatnich dniach.

Życie na ekranie i poza nim

Rachel Tussey zdobyła rozpoznawalność przede wszystkim na TikToku, gdzie obserwatorzy cenili ją za szczerość i naturalność. Nie kreowała wyidealizowanego świata – przeciwnie, chętnie dzieliła się codziennością, wyzwaniami macierzyństwa i kulisami życia rodzinnego.

Z czasem jej profil zaczął koncentrować się również wokół decyzji o poddaniu się operacjom plastycznym. Tussey otwarcie mówiła o swoich motywacjach i krok po kroku relacjonowała przygotowania do tzw. „mommy makeover” – zestawu zabiegów, który ma pomóc kobietom odzyskać sylwetkę sprzed ciąży. Wśród planowanych procedur znalazła się m.in. plastyka brzucha.

Reklama

Dla wielu jej obserwatorów była to cenna, bo szczera relacja z procesu, o którym w mediach społecznościowych często mówi się jedynie przez pryzmat efektów końcowych.


Komplikacje, które zmieniły wszystko

Na początku marca głos w sprawie zabrał mąż influencerki, Jeremy. To właśnie on poinformował, że po przeprowadzonych zabiegach doszło do poważnych komplikacji zdrowotnych. Sytuacja szybko stała się krytyczna.

Lekarz odpowiedzialny za operację, znany jako dr Tork, odniósł się do sprawy w rozmowie z mediami. Podkreślił, że – według jego wiedzy – nie widzi bezpośredniego związku między przeprowadzonymi zabiegami a nagłym pogorszeniem stanu zdrowia pacjentki.

Reklama

Mimo podjętego leczenia i walki o życie, Rachel Tussey zmarła. Miała 47 lat.


Głos rodziny i pytania bez odpowiedzi

Rodzina influencerki w oficjalnym oświadczeniu podziękowała za ogrom wsparcia, który napłynął z całego świata. Bliscy zaznaczyli, że w obliczu tragedii każde słowo otuchy i każda modlitwa były dla nich niezwykle ważne. Jednocześnie poprosili o uszanowanie ich prywatności w czasie żałoby.

Do sprawy odniósł się również lekarz przeprowadzający operację:

„Jestem zdruzgotany losem Rachel Tussey i jej rodziny. Moje myśli są z jej bliskimi w tym tragicznym momencie. Podobnie jak oni, próbuję zrozumieć, jak mogło do tego dojść” – powiedział.

Źródło: plejada.pl Zdj.: TMZ
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama