To była jedna z największych tego typu prób uderzenia w rejon rosyjskiej stolicy od początku wojny. Władze Moskwy poinformowały, że w nocy ukraińskie drony miały skierować się w stronę miasta i obwodu moskiewskiego. Rosjanie twierdzą, że większość maszyn została zestrzelona, ale pojawiły się informacje o zniszczeniach i rannych.
Noc z niedzieli na poniedziałek przyniosła kolejną eskalację działań powietrznych między Rosją a Ukrainą. Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że w kierunku stolicy Rosji oraz obwodu moskiewskiego miało nadlecieć ponad 400 dronów.
Według rosyjskich władz większość bezzałogowców została przechwycona przez systemy obrony powietrznej jeszcze przed dotarciem w pobliże miasta.
– Ponad 400 wrogich dronów skierowało się w kierunku obwodu moskiewskiego. Większość z nich została zneutralizowana, gdy znajdowały się jeszcze daleko od miasta – przekazał Sobianin w komunikacie opublikowanym w serwisie Telegram. Jak dodał, 85 dronów miało zostać zniszczonych w trakcie zbliżania się do Moskwy.
Do skutków nocnych wydarzeń odniosły się także władze obwodu moskiewskiego. Gubernator Andriej Worobjow poinformował o uszkodzeniach w miejscowościach Domodiedowo, Podolsk i Odincowo.
Według jego relacji ucierpiały m.in. prywatne domy oraz elementy infrastruktury cywilnej. Jedna osoba miała zostać ranna w wyniku pożaru domu, a kolejna na autostradzie.
Szpital w podmoskiewskim Domodiedowie poinformował natomiast o przyjęciu sześciu osób z obrażeniami. Nie podano jednak, czy ich urazy były bezpośrednio związane z atakiem dronów.
W Domodiedowie znajduje się jedno z najważniejszych lotnisk obsługujących Moskwę.
Francuska agencja AFP przypomniała, że wcześniej Kijów został zaatakowany przez Rosję intensywnym ostrzałem rakietowym. W wyniku tamtego uderzenia zginęła jedna osoba, a 16 zostało rannych.
W ostatnich miesiącach Ukraina coraz częściej przeprowadza ataki na terytorium Rosji. Kijów przekonuje, że celem są przede wszystkim obiekty związane z rosyjskim przemysłem paliwowym i petrochemicznym. Według ukraińskich władz uderzenia w tę infrastrukturę mają ograniczać możliwości finansowania rosyjskich działań wojennych.
Nocny atak na okolice Moskwy pokazuje, że wojna coraz częściej obejmuje także obszary oddalone od bezpośredniej linii frontu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze