Po mroźnej nocy w wielu regionach kraju poranek również przyniósł niskie temperatury. Lokalnie termometry wskazywały dwucyfrowy mróz, choć nie wszędzie było tak zimno. Między najcieplejszym a najchłodniejszym miejscem w Polsce różnica temperatur przekroczyła 15 stopni.
Do Polski napływa chłodne powietrze z rejonów okołobiegunowych, co szczególnie dało się odczuć w nocy i nad ranem. Najniższą temperaturę w czwartek odnotowano w Ostrołęce, gdzie słupki rtęci spadły do –13,6°C. Również piątkowy poranek był bardzo zimny. O godzinie 5 najchłodniej było w Jeleniej Górze (–9,3°C). Mróz panował także w Łodzi (–7°C) oraz w Krakowie, Katowicach i Warszawie (około –6°C).
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja na północy kraju. Tam temperatury utrzymywały się powyżej zera, a najcieplej było w Łebie, gdzie zanotowano 4,9°C. Oznacza to, że różnica temperatur między skrajnymi punktami w Polsce przekroczyła 15 stopni.
Piątek zapowiada się chłodno, zwłaszcza we wschodniej połowie kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed marznącymi opadami. Na południowym wschodzie możliwe są miejscami słabe opady śniegu.
W kolejnych dniach prognozowane jest niewielkie ocieplenie, jednak pod koniec roku sytuacja ponownie się zmieni. Od 30 grudnia temperatury znów mają spaść poniżej zera.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze