Reklama

Na stacjach paliw w całej Polsce obowiązują nowe, maksymalne ceny paliw

Od wtorku 31 marca na stacjach paliw w całej Polsce obowiązują maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego. To efekt pierwszego obwieszczenia ministra energii oraz wejścia w życie rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej”, który obejmuje także czasowe obniżki VAT i akcyzy. Dla kierowców oznacza to nowy limit cen przy dystrybutorach, a dla sprzedawców paliw także ryzyko dotkliwych kar za przekroczenie ustalonych stawek.

Od dziś obowiązują konkretne limity

Z opublikowanego obwieszczenia wynika, że od 31 marca cena litra benzyny 95 nie może przekroczyć 6,16 zł, benzyny 98 – 6,76 zł, a oleju napędowego – 7,60 zł. Nowe stawki obowiązują od północy i są pierwszym praktycznym zastosowaniem nowego mechanizmu cen maksymalnych na rynku paliw. Ustawa przewiduje, że minister właściwy do spraw gospodarki surowcami energetycznymi ogłasza takie stawki w Monitorze Polskim, a zaczynają one obowiązywać następnego dnia po publikacji. 

To ważne rozróżnienie, bo nie chodzi o średnią cenę rynkową ani prognozę dla części stacji, lecz o prawny pułap, którego sprzedaż detaliczna nie może przekroczyć. Przepisy przewidują też, że jeśli cena maksymalna zostanie ogłoszona w dniu roboczym poprzedzającym weekend albo święto, obowiązuje do najbliższego dnia roboczego po tych dniach. 

Reklama

Za zmianą stoi szerszy pakiet

Nowy mechanizm nie został wprowadzony w oderwaniu od innych decyzji rządu. Pakiet „Ceny Paliwa Niżej”, przyjęty 26 marca, obejmuje obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc., czasową redukcję akcyzy oraz wprowadzenie ceny maksymalnej regulowanej na stacjach benzynowych. Według rządu całość ma obniżyć ceny paliw o około 1,20 zł na litrze. 

Od poniedziałku obowiązuje także rozporządzenie dotyczące czasowej obniżki akcyzy. Do 15 kwietnia akcyza na benzyny wynosi 1239 zł za 1000 litrów, a na oleje napędowe i biokomponenty 880 zł za 1000 litrów. Jednocześnie obniżony VAT w wysokości 8 proc. ma obowiązywać do 30 kwietnia. 

Reklama

Stacje muszą uważać

Nowe przepisy oznaczają nie tylko ulgę dla kierowców, ale również nowy reżim kontroli po stronie sprzedawców. Ustawa wprost zakazuje oferowania paliw po cenie wyższej niż maksymalna cena ogłoszona w obwieszczeniu. Za naruszenie tych zasad przewidziano karę pieniężną do 1 mln zł, a postępowanie w tej sprawie prowadzić ma naczelnik urzędu celno-skarbowego po kontroli Krajowej Administracji Skarbowej. 

To sprawia, że wtorkowe wejście w życie nowych stawek jest dla rynku pierwszym realnym testem skuteczności całego rozwiązania. Z jednej strony rząd przekonuje, że chodzi o ograniczenie presji cenowej i ochronę klientów, z drugiej rynek musi dostosować się do codziennie ogłaszanych limitów i nowych zasad sprzedaży. 

Reklama

Pierwszy dzień pokaże skalę zmian

Najbliższe godziny pokażą, jak szybko nowe regulacje przełożą się na ceny widoczne na pylonach i przy kasach. Rząd zapowiada, że państwo będzie mogło reagować na sytuację rynkową na bieżąco, a minister energii ma codziennie publikować kolejne obwieszczenia dotyczące maksymalnych cen paliw. To oznacza, że kierowcy weszli właśnie w nowy etap rynku, w którym ceny przy dystrybutorach mają być nie tylko skutkiem gry podaży i popytu, ale także bezpośredniej interwencji państwa.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/03/2026 08:51
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama