Sprawa ewentualnego odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy ponownie wywołała polityczne emocje. Choć od zapowiedzi Karola Nawrockiego minęły już niemal trzy tygodnie, decyzja wciąż nie została formalnie podjęta. Coraz częściej pojawiają się więc pytania, czy Pałac Prezydencki nie zwleka z rozstrzygnięciem, które sam wcześniej zapowiedział.
Do sprawy odniósł się Sławomir Mentzen. Lider Konfederacji nie krył zdziwienia przedłużającą się procedurą i otwarcie skrytykował brak finału całej sprawy.
W opublikowanym nagraniu w mediach społecznościowych Sławomir Mentzen stwierdził, że nie rozumie zwłoki ze strony prezydenta. Jego zdaniem, jeśli najwyższe władze państwa publicznie deklarują określone działania, powinny doprowadzić je do końca.
– Nie rozumiem tego. Jeśli się zapowiedziało, że się odbierze jakiś order, to należy go odebrać – powiedział polityk.
Współprzewodniczący Konfederacji przekonywał, że brak ostatecznej decyzji osłabia wiarygodność państwa i podważa autorytet prezydenta. Jak podkreślił, polityka oparta na zapowiedziach, za którymi nie idą konkretne działania, może przynieść więcej szkód niż korzyści.
– Nie stawia się gróźb, których nie jest się w stanie spełnić – ocenił Mentzen, wskazując na możliwe konsekwencje wizerunkowe dla polskich władz.
Źródłem sporu pozostaje decyzja władz ukraińskich dotycząca nadania jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Właśnie ten krok wywołał ostrą reakcję po stronie polskiej i stał się bezpośrednim impulsem do rozpoczęcia procedury związanej z Orderem Orła Białego.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz informował wcześniej, że Warszawa oczekuje od Kijowa wycofania się z tej decyzji. Jak zaznaczył, strona ukraińska otrzymała czas na zmianę stanowiska.
– Prezydent Zełenski powinien podjąć decyzję. Ma jeszcze chwilę czasu, by ta jednostka nie nosiła imienia bohaterów UPA – mówił rzecznik.
Leśkiewicz nie pozostawił wątpliwości co do oceny działań ukraińskich władz. Określił je jako „skandaliczne i niedopuszczalne”, dodając, że dla wielu Polaków jest to wyjątkowo bolesny sygnał ze względu na historyczne doświadczenia związane z działalnością Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Co istotne, przedstawiciel Kancelarii Prezydenta przyznał również, że odpowiedź ze strony Kijowa dotychczas praktycznie nie nadeszła.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami decyzję o pozbawieniu odznaczenia podejmuje wyłącznie prezydent Rzeczypospolitej. Ustawa przewiduje taką możliwość w sytuacji, gdy odznaczony dopuści się czynu, który sprawia, że staje się niegodny noszenia orderu.
Procedura formalna jest już na zaawansowanym etapie. Na początku czerwca zebrała się specjalnie powołana kapituła, która przygotowała opinię w sprawie. Dokument trafił do Karola Nawrockiego, który dysponuje pełnią kompetencji do podjęcia ostatecznej decyzji.
Wołodymyr Zełenski otrzymał Order Orła Białego w kwietniu 2023 roku z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. Było to najwyższe polskie odznaczenie przyznane ukraińskiemu przywódcy w czasie trwającej rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Kontrowersje wokół UPA od lat pozostają jednym z najtrudniejszych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W Polsce działalność tej formacji jest jednoznacznie kojarzona z odpowiedzialnością za zbrodnie na ludności polskiej podczas II wojny światowej, w tym za rzeź wołyńską. Z kolei część ukraińskiej opinii publicznej postrzega UPA przede wszystkim jako ruch walczący przeciwko Związkowi Sowieckiemu.
Mimo sporów historycznych oba państwa kontynuują współpracę przy działaniach związanych z poszukiwaniem i upamiętnianiem ofiar wojny. Trwają między innymi prace prowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej na terenie dawnej Huty Pieniackiej w obwodzie lwowskim, gdzie badane są miejsca potencjalnych masowych pochówków Polaków zamordowanych w 1944 roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze