Twórca gier, były stażysta NASA i nauczyciel z Kalifornii – tak wygląda zawodowy profil 31-letniego Cole’a Thomasa Allena, podejrzanego o sobotni atak podczas gali korespondentów Białego Domu. Jego życiorys, pełen akademickich sukcesów i technologicznych projektów, kontrastuje z dramatycznymi wydarzeniami w Waszyngtonie.
Jeszcze kilka lat temu jego nazwisko pojawiało się w zupełnie innym kontekście niż policyjne raporty. Cole Thomas Allen, 31-letni mieszkaniec Torrance w Kalifornii, był opisywany jako ambitny inżynier, twórca gier komputerowych i pasjonat nowych technologii. Dziś znajduje się w centrum jednego z najpoważniejszych incydentów bezpieczeństwa w stolicy USA.
Z informacji przytoczonych przez „Financial Times” wynika, że Allen ukończył studia z inżynierii mechanicznej w California Institute of Technology, a następnie zdobył tytuł magistra informatyki na Uniwersytecie Stanowym Kalifornii w Dominguez Hills. Na swoim profilu zawodowym miał określać się jako inżynier, programista oraz niezależny twórca gier.
Przez lata pracował także jako nauczyciel w firmie edukacyjnej C2 Education, gdzie – według własnych deklaracji – był zatrudniony na pół etatu i zdobył nawet wyróżnienie pracownika miesiąca. Równolegle rozwijał projekty związane z grami komputerowymi, w tym autorską produkcję RPG oraz wcześniejszy tytuł „Bohrdom”.
Jego doświadczenie zawodowe obejmuje również pracę akademicką – w 2016 roku pełnił funkcję asystenta dydaktycznego w Caltech, a dwa lata wcześniej odbył staż w Jet Propulsion Laboratory NASA w Pasadenie. Tam zajmował się m.in. modelowaniem układów planetarnych.
Allen pojawiał się także w lokalnych mediach jako przykład młodego inżyniera zaangażowanego w projekty technologiczne, w tym rozwiązania wspierające osoby starsze. W jednym z materiałów telewizyjnych prezentował prototyp hamulca awaryjnego do wózków inwalidzkich.
Ten obraz kontrastuje z wydarzeniami, które rozegrały się w sobotni wieczór w Waszyngtonie. Podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu mężczyzna wtargnął do hotelowego lobby Hilton i otworzył ogień w kierunku służb. Uzbrojony w strzelbę, pistolet i noże został szybko obezwładniony przez funkcjonariuszy, zanim dotarł do sali, w której przebywali uczestnicy wydarzenia.
Wśród ewakuowanych znaleźli się prezydent USA Donald Trump, jego żona Melania, wiceprezydent J.D. Vance oraz przedstawiciele administracji. W zdarzeniu ranny został agent Secret Service. Według ustaleń CNN, zatrzymany miał po ujęciu twierdzić, że jego celem byli przedstawiciele władz.
Śledztwo w sprawie motywów działania 31-latka trwa. Prokuratura nie wyklucza żadnego scenariusza, analizując zarówno jego przeszłość zawodową, jak i okoliczności ataku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze