Reklama

Państwowa Inspekcja Pracy apeluje

23/07/2012 16:08

Miesiące letnie dla dzieci oznaczają wakacje, a dla rolników okres wzmożonych prac polowych. Państwowa Inspekcja Pracy przestrzega dorosłych, by uważali na to, gdzie są dzieci kiedy sami pracują w polu.

Jak podkreśla Jakub Chojnicki z PIP, na dzieci mieszkających czy wypoczywających na wsi czyha wiele niebezpieczeństw. Rozmówca IAR radzi, by rodzice byli bardziej przewidywalni niż dzieje się to zazwyczaj. Dzieci, które rodzicom w polu pomagają, powinny być przewożone w bezpieczny sposób. Jeśli jest to przyczepa, to musi być wyposażona w jakieś siedziska i miec podwyższone burty lub uchwyty, by dzieci mogły się trzymać. Nie mogą dzieci jechać na dyszlach przyczep, błotnikach czy na kolanach, bo to wszystko generuje możliwość wystąpienia wypadku.

Bardzo dużo wypadków spowodowanych jest również niezachowaniem należytej uwagi podczas ruszania maszyną na polu czy w gospodarstwie. Ciągniki starszego typu nie są wyposażone w sygnały o rozpoczęciu cofania. Rolnik musi więc podczas wykonywania manewrów w obejściu ze zdwojoną uwagą obserwować czy pod te wielkie koła ciągnika nie podeszła jego pociecha. W czasie prowadzenia prac na polu na przykład w czasie żniw, kiedy kombajn kosi zboże, nie może być tam małych dzieci, gdyż w zbożu nie będzie ich widać.

Jakub Chojnicki zwraca też uwagę, że rolnicy w żadnym wypadku nie powinni zabierać dzieci w miejsca prowadzenia oprysków. W czasie jednej z kontroli okazało się, że rolnik opryskiwał pole opryskiwaczem a jego syn siedział na dachu ciągnika. Nie dośc, że siedział na wysokości prawie trzech metrów, to jeszcze wdychał opary chemiczne. Niestety rodzice pozbawieni wyobraźni narażają swoje pociechy na niebezpieczeństwo i w tym roku już doszło do wielu tragicznych wypadków. Państwowa Inspekcja apeluje - więcej rozsądku drodzy rodzice, bo przecież nie ma nic ważniejszego niż bezpieczeństwo waszych dzieci.

Informacyja Agencja Radiowa(IAR) Elżbieta Łukowska/magos
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama