Do prostych i tanich rozwiązań, które powinny zostać wdrożone „na wczoraj”, należy przede wszystkim zaprzestanie regulacji i pogłębiania rzek – powiedział PAP hydrolog Piotr Bednarek. W poniedziałek na stacji Warszawa-Bulwary stan Wisły spadł do 9 cm - najniższego w historii pomiarów.
Bednarek wyjaśnił, że powodem tak niskiego stanu wody jest przede wszystkim szybko postępująca erozja wgłębna, czyli pogłębianie się koryta Wisły z powodu regulacji rzeki i funkcjonowania kopalni piasku. – Powyżej Warszawy działają kopalnie piasku, które zatrzymują materiał niesiony przez rzekę. Dodatkowo odcinek Wisły przepływający przez stolicę został uregulowany. W efekcie koryto rzeki systematycznie się pogłębia, a wskazania wodowskazów nieustannie spadają – powiedział PAP Piotr Bednarek, hydrolog i doktorant w Zakładzie Hydrologii Instytutu Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ, a także prezes fundacji Wolne Rzeki.