Wśród rannych po sobotnim ataku w Modenie na północy Włoch znalazła się czteroosobowa polska rodzina. Rozpędzony samochód wjechał w grupę ludzi w centrum miasta, raniąc osiem osób. Do zdarzenia odniósł się już prezydent Włoch i premier Giorgia Meloni.
Dramatyczne sceny rozegrały się w sobotę w centrum włoskiej Modeny. Rozpędzony samochód wjechał w grupę przechodniów, powodując chaos i panikę. Wśród ośmiu rannych osób znalazła się czteroosobowa polska rodzina mieszkająca w pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia.
Jak poinformowały lokalne władze, stan części poszkodowanych był poważny. Trzy osoby odniosły ciężkie obrażenia, jednak według najnowszych informacji dwójka rannych Polaków została już wypisana ze szpitala.
Burmistrz Castelfranco Emilia Gianni Gargano przekazał, że odwiedził rodzinę, by osobiście wyrazić wsparcie po tragicznym zdarzeniu. W szpitalu pojawili się także prezydent Włoch Sergio Mattarella oraz premier Giorgia Meloni. Szefowa włoskiego rządu zdecydowała nawet o odwołaniu swojej planowanej wizyty na Cyprze.
Do sprawy odniósł się również polski resort spraw zagranicznych. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował wcześniej, że wśród rannych znajduje się obywatelka Polski, a polski konsul pozostaje w kontakcie z włoskimi służbami i personelem medycznym.
Według ustaleń włoskich mediów sprawcą ataku jest 31-letni mężczyzna pochodzący z rodziny marokańskich imigrantów. Media podają, że miał leczyć się psychiatrycznie. Po zatrzymaniu przez świadków zdarzenia zranił nożem jednego z mężczyzn, którzy próbowali go obezwładnić. Ostatecznie napastnik został przekazany policji.
Śledczy badają teraz dokładne okoliczności zdarzenia oraz motywy działania sprawcy. Włoskie media podkreślają, że tragedia wstrząsnęła mieszkańcami Modeny i całego regionu Emilia-Romania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze