Reklama

Polskie filmy moga być trudne w odbiorze dla Rosjan

20/04/2012 12:11

W Moskwie rozpoczyna się dziś Festiwal Polskich Filmów „Wisła”. Rosjanom zostanie pokazanych kilkadziesiąt najnowszych produkcji.

11 obrazów będzie się ubiegać o statuetkę „Słonia”, przyznawaną przez rosyjską Izbę Znawców i Krytyków Filmowych. Część filmów, ze względu na ich kontekst historyczny, może być trudna w odbiorze dla moskiewskiej publiczności.

Do takich obrazów należy film Wojciecha Smarzewskiego „Róża”. Jego akcja rozgrywa się tuż po tak zwanym „wyzwoleniu” Polski przez Armię Czerwoną. Historia związana bezpośrednio z okresem radzieckiej dominacji w naszym kraju to „Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł” w reżyserii Antoniego Krauze.

Film opowiada o dramatycznych wydarzenia w Gdyni, w 1970 roku, które zakończyły się brutalną pacyfikacją demonstrujących robotników. W konkursie zostanie również pokazany film Doroty Kędzierzawskiej i Artura Reinharta -„Jutro będzie lepiej”. To opowieść o trzech młodych Rosjanach uciekających do Polski przez „zieloną granicę”.

Menedżer Festiwalu Natalia Walke zapowiada, że oprócz pokazów filmowych, dla moskiewskiej publiczności przygotowano także inne atrakcje. Będą spotkania z reżyserami i aktorami oraz występ rosyjskiego chóru Aleksandrowa.

iar
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama