Patryk Budniak, zawodnik Ultrapur Omegi Gniezno, został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej po poważnym wypadku na torze żużlowym. Sportowiec oddycha samodzielnie, reaguje na proste komunikaty i pozostaje pod opieką lekarzy w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia w Poznaniu. Wcześniej przeszedł skomplikowane operacje kręgosłupa oraz obu kończyn dolnych.
Z najnowszych informacji wynika, że stan zawodnika powoli się poprawia. Rzeczniczka poznańskiego szpitala Zuzanna Pankros przekazała, że Budniak został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej i oddycha samodzielnie. Jak informowały media, żużlowiec reaguje na polecenia, odpowiada prostymi sformułowaniami i pojawiła się ruchomość kończyn dolnych.
Do dramatycznego zdarzenia doszło podczas meczu Krajowej Ligi Żużlowej pomiędzy Ultrapur Omegą Gniezno a Śląskiem Świętochłowice. Po wypadku zawodnik został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, a następnie przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Poznaniu. Tam przeszedł najpierw wielogodzinną operację kręgosłupa, a później operację obu nóg.
Gnieźnieński klub już wcześniej informował, że pojawiły się pierwsze sygnały dotyczące czucia w nogach.
„Nasz zawodnik jest stopniowo wybudzany ze śpiączki farmakologicznej i reaguje na kontakt z bliskimi. Pojawiły się również pierwsze sygnały dotyczące czucia w nogach, co daje nadzieję w dalszej walce o zdrowie” — przekazano w komunikacie cytowanym przez media.
Po wypadku ruszyła zbiórka na leczenie i rehabilitację zawodnika. W ciągu pierwszej doby udało się zebrać ponad 270 tysięcy złotych, a w kolejnych dniach kwota wzrosła do ponad 400 tysięcy złotych. Klub i środowisko żużlowe podkreślają, że przed Budniakiem długa walka o powrót do zdrowia i sprawności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze