Reklama

Putin znów grozi światu. Padły mocne słowa o NATO

Tegoroczne obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie miały być pokazem siły i jedności Rosji. Zamiast triumfalnej demonstracji militarnej świat zobaczył jednak wydarzenie pełne napięcia, politycznych aluzji i wyraźnych odniesień do trwającej wojny. Władimir Putin po raz kolejny wykorzystał paradę na Placu Czerwonym do ostrej krytyki Zachodu, oskarżając NATO o wspieranie działań wymierzonych przeciwko Rosji.

Putin: NATO stoi za „agresją przeciwko Rosji”

Podczas swojego przemówienia rosyjski przywódca nawiązał do historii II wojny światowej, zestawiając ją z obecną sytuacją geopolityczną. Według Putina współcześni rosyjscy żołnierze kontynuują misję swoich przodków, walcząc z zagrożeniem, które — jak przekonywał — jest wspierane przez państwa zachodnie.

— Wielki wysiłek pokolenia zwycięzców pozostaje inspiracją dla tych, którzy dziś realizują zadania specjalnej operacji wojskowej. Nasi żołnierze przeciwstawiają się agresywnej sile wspieranej i dozbrajanej przez cały blok NATO — mówił Putin podczas uroczystości.

Reklama

Choć przemówienie było wyraźnie osadzone w kontekście wojny, rosyjski przywódca ani razu nie użył nazwy „Ukraina”. To strategia, którą Kreml stosuje od początku inwazji, konsekwentnie określając konflikt mianem „specjalnej operacji wojskowej”.

Skromniejsza parada niż zwykle

W centrum Moskwy pojawiły się oddziały reprezentujące różne rodzaje rosyjskich sił zbrojnych, jednak sama parada wyraźnie odbiegała rozmachem od wcześniejszych obchodów. Zabrakło części ciężkiego sprzętu wojskowego, który przez lata był jednym z głównych symboli rosyjskiej demonstracji militarnej potęgi.

Reklama

Kreml tłumaczył ograniczenie uroczystości względami bezpieczeństwa. W rosyjskich mediach coraz częściej pojawiają się obawy związane z możliwymi zagrożeniami dla dużych wydarzeń publicznych, zwłaszcza w kontekście trwających działań wojennych.

Mimo mniejszej skali organizatorzy zadbali o mocny przekaz wizualny. Państwowa telewizja emitowała dynamiczne nagrania z frontu, wyświetlane na ogromnych ekranach ustawionych wokół Placu Czerwonego. W transmisji pokazywano m.in. czołgi, wozy bojowe, samoloty i systemy rakietowe używane przez rosyjską armię.

Reklama

Wojna obecna bardziej w przekazie niż na ulicach

Choć tegoroczna parada miała bardziej stonowany charakter, trudno było nie zauważyć, że wojna pozostaje centralnym elementem rosyjskiej narracji państwowej. Nawet bez otwartego wymieniania Ukrainy niemal całe przemówienie Putina budowano wokół motywu walki z Zachodem i obrony Rosji przed zewnętrznym zagrożeniem.

Eksperci zwracają uwagę, że Kreml coraz częściej odwołuje się do symboliki historycznej, próbując łączyć pamięć o zwycięstwie nad III Rzeszą z obecną polityką militarną. Dla rosyjskich władz to sposób na mobilizowanie społeczeństwa i budowanie przekonania, że kraj ponownie znajduje się w stanie konfrontacji z całym Zachodem.

Reklama

 

 

Źródło: polskieradio24.pl Zdjęcia: PAP Aktualizacja: 09/05/2026 16:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama