"Niczego się nie boję" - stwierdził Antoni Macierewicz, komentując możliwe odebranie mu immunitetu przez sejmową większość po ujawnieniu częściowego raportu na temat rosyjskich wpływów. Komisja oskarżyła go o zdradę dyplomatyczną, jednak Macierewicz uważa, że to nie on, lecz premier Donald Tusk broni współpracowników Rosji.
Dziennikarze zapytali Antoniego Macierewicza o zarzuty dotyczące zdrady dyplomatycznej, odpowiedział: — Zdrada dyplomatyczna polegała na tym, że dzięki mojej polityce jako szefa MON zawarliśmy sojusz ze Stanami Zjednoczonymi po raz pierwszy w historii Polski, gwarantujący obecność żołnierzy amerykańskich na terytorium RP —. mówił.