Polska chce błyskawicznie uruchomić gigantyczny program finansowania bezpieczeństwa wart ponad 180 miliardów złotych. Choć rząd zapowiada historyczny sukces i dziesiątki umów dla krajowego przemysłu, kulisy negocjacji wokół programu SAFE mają być coraz bardziej napięte. W grę wchodzą ogromne pieniądze, presja czasu i obawy firm zbrojeniowych o niekorzystne warunki współpracy.
Program SAFE miał stać się symbolem największego od lat wsparcia dla polskiej obronności. Rząd planuje przeznaczyć miliardy złotych na rozwój armii, cyberbezpieczeństwa i krajowego przemysłu zbrojeniowego. Problem w tym, że czasu na podpisanie kluczowych umów zostało bardzo niewiele.
Do końca maja Polska musi zawrzeć kontrakty w formule tzw. single procurement, które pozwolą finansować zakupy głównie w krajowych firmach. Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że większość z około 40 umów ma zostać podpisana dosłownie w ostatnich dniach miesiąca.
Według medialnych ustaleń rozmowy prowadzone są w bardzo nerwowej atmosferze. Przedstawiciele spółek zbrojeniowych alarmują, że proponowane aneksy do umów mają zmieniać zasady finansowania na mniej korzystne niż wcześniej ustalone. Chodzi m.in. o wysokość zaliczek i sposób rozliczania produkcji sprzętu wojskowego.
Niepokój budzą także zapisy dotyczące finansowania z Komisji Europejskiej. Firmy obawiają się, że w przypadku zakwestionowania projektów przez Brukselę środki mogą zostać wstrzymane, a odpowiedzialność spadnie na wykonawców.
Rząd podkreśla jednak, że stawką jest bezpieczeństwo państwa i ogromne wsparcie dla polskiej gospodarki. Premier Donald Tusk zaznaczał ostatnio, że SAFE to „dziejowa chwila”, a z programu mają skorzystać tysiące krajowych przedsiębiorstw.
Jeśli kontrakty nie zostaną podpisane na czas, część zamówień może trafić do zagranicznych firm w ramach wspólnych zakupów europejskich. Dlatego najbliższe dni mogą okazać się kluczowe nie tylko dla wojska, ale również dla przyszłości polskiego przemysłu obronnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze