Reklama

Stoch oddał ostatni skok w Zakopanem

Paweł Wąsek uzyskał 129 m i jest dziewiąty po pierwszej serii konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Awansu do finału w swoich ostatnich zawodach na Wielkiej Krokwi nie wywalczył 42. Kamil Stoch, lądując na 119,5 m.

- Pod względem sportowym ten weekend w Zakopanem był w moim wykonaniu do niczego. Nie nadawałem się do wykonania najprostszych rzeczy. Wcześniej marzyłem, a nawet sobie w głowie układałem jak bym chciał oddać te skoki w Zakopanem, a nawet jak śpiewam hymn. No, ale jak widać życie napisało swój scenariusz. Emocjonalnie jednak ten weekend był niesamowity i zostanie ze mną do końca życia. Te w sumie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy tutaj są, którzy gdy jechałem wyciągiem machali, wykrzykiwali podziękowania i słowa wsparcia... - mówił wzruszony Stoch.

Reklama

Dodał, że to właśnie uświadomiło mu, że nie ma znaczenia jaki ten ostatni skok tu oddał.

- Najważniejsze stało się to, że dotrwałem do tego momentu i mogę się ukłonić tym wszystkim kibicom, pożegnać uśmiechem i pomachać do nich. Nie musieli tu być, zwłaszcza po tym jak ostatnio marnie mi szło, a jednak byli, wspierali z całego serca. Zresztą od każdego na tej skoczni i wokół niej słyszałem podziękowania, niektórzy - tak jak ja - ocierali nawet łezkę - zakończył Stoch.

Po pierwszej serii prowadził Austriak Jan Hoerl lądując na 144,5 m.

Reklama

Drugi jest Słoweniec Anze Lanisek - 138 m, a trzeci Austriak Manuel Fettner - 135,5 m.

Obok Wąska do serii finałowej awansował 10. Kacper Tomasiak - 126,5 m i 20. Maciej Kot - 124,5 m.

W finale nie wystąpi 36. Dawid Kubacki - 122,5 i 42. Kamil Stoch - 119,5 m.

Na 12. pozycji jest sklasyfikowany lider PŚ Słoweniec Domen Prevc, który uzyskał 126,5 m.

PAP

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/01/2026 19:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama