Reklama

Strajk włoski funkcjonariuszy Straży Granicznej

10/01/2012 18:59

Zakończył się protest funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy domagają się podwyżek dla wszystkich służb mundurowych. Protestujący nie zgadzają się z ograniczeniem podwyżek tylko do policjantów i żołnierzy. Działania strażników granicznych widoczne były na lotnisku w Warszawie, a także na przejściach z Ukrainą.

Na warszawskich lotnisku im.Fryderyka Chopina strażnicy prowadzili tak zwany strajk włoski, czyli drobiazgowo kontrolowali pasażerów. Szef związkowców Straży Granicznej Mariusz Tyl podkreślił, że protest był konieczny, żeby zwrócić uwagę na problem podwyżek.

Ponad 200 funkcjonariuszy straży granicznej, służby więziennej i straży pożarnej protestowało przed przejściem granicznym w Dorohusku. Major Andrzej Staniec, przewodniczący zarządu oddziału NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej w Chełmie mówił, że jego koledzy czują się pokrzywdzeni, choć wypełniają sumiennie swoje obowiązki. Protestujący rozdawali kierowcom ulotki, informujące o żądaniach.

Funkcjonariusze służby więziennej, straży pożarnej i granicznej informowali podróżnych na granicznym przejściu w Medyce o przyczynach swojego protestu. Narzekali na niskie uposażenia i trudne warunki pracy. Nie wszyscy podróżni im współczuli, mówiąc, że funkcjonariusze zarabiają znacznie lepiej, niż inni mieszkańcy regionów przygranicznych.

Podpułkownik Jacek Zakrzewski - wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Straży Granicznej podkreślał, że informacje o średnich zarobkach służb mundurowych są zawyżone przez pensje kierownicze.

MSW poinformowało, że na 18 stycznia szef resortu Jacek Cichocki zaprosił związkowców na rozmowy w sprawie ewentualnych podwyżek. Kilkanaście dni temu minister mówił, że poszuka dodatkowych pieniędzy w budżecie na ewentualne podwyżki dla innych służb mundurowych podległych pod MSW.
Informacyjna Agencja Radiowa/wcześniej/łp/pbp
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama