Wybory w Wenezueli nie musiały być sfałszowane - ocenia Stefan Czarniecki, dziennikarz i autor książek podróżniczych. Wybory prezydenckie wygrał Nicolas Maduro, kontynuujący politykę zmarłego prezydenta Hugo Chaveza.
Jednak jego kontrkandydat Henrique (czyt.enrike) Capriles Radonski zapowiedział, że nie uzna tych wyników i domaga się ponownego przeliczenia głosów.