Reklama

Zmarł scenarzysta filmowy, adwokat i polityk Krzysztof Piesiewicz

Polskie kino straciło jednego ze swoich najważniejszych twórców. W wieku 80 lat zmarł Krzysztof Piesiewicz – scenarzysta, prawnik i wieloletni współpracownik Krzysztofa Kieślowskiego. To właśnie dzięki ich wspólnej pracy powstały filmy, które na zawsze zapisały się w historii światowego kina.

W czwartek media obiegła wiadomość o śmierci Krzysztofa Piesiewicza – wybitnego scenarzysty, adwokata i byłego senatora. Informację przekazała marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, podkreślając jego ogromny wkład w polską kulturę i życie publiczne.

Piesiewicz miał 80 lat. Przez lata był jedną z najważniejszych postaci polskiego kina autorskiego. Wspólnie z reżyserem Krzysztof Kieślowski stworzył scenariusze do filmów, które zdobyły uznanie na całym świecie. Wśród nich znalazły się m.in. Dekalog, Podwójne życie Weroniki oraz trylogia Trzy kolory: Niebieski, Trzy kolory: Biały i Trzy kolory: Czerwony.

Reklama

To właśnie za scenariusz do „Trzech kolorów: Czerwony” otrzymał nominację do Oscara. Krytycy podkreślali, że jego teksty wnosiły do kina niezwykłą wrażliwość, filozoficzną głębię i refleksję nad losem człowieka.

Choć większość widzów znała go jako scenarzystę, Piesiewicz był również cenionym adwokatem. W czasach PRL bronił działaczy opozycji i uczestniczył w głośnych procesach politycznych. Był także pełnomocnikiem oskarżycieli posiłkowych w procesie dotyczącym zabójstwa ks. Jerzy Popiełuszko.

Po 1989 roku zaangażował się również w działalność polityczną. Przez pięć kadencji zasiadał w Senacie, gdzie zajmował się m.in. tematami kultury, mediów i praw człowieka.

Reklama

Jeszcze niedawno pracował przy nowym filmie inspirowanym światem „Dekalogu”. Produkcja miała swoją premierę podczas festiwalu filmowego w Cannes, co – jak zauważyła ministra kultury Marta Cienkowska – nadaje informacji o jego śmierci wyjątkowo symboliczny wymiar.

Wspominając Piesiewicza, wielu artystów podkreślało jego niezwykłą umiejętność opowiadania historii i dostrzegania emocji ukrytych w codzienności. Sam mówił kiedyś, że najważniejsze jest „patrzeć uważniej na drugiego człowieka”.

Jego filmy i słowa pozostaną jednak żywe jeszcze przez wiele pokoleń widzów.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama