Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił w środę Karola S., oskarżonego o przekroczenie uprawnień i narażenie innych osób na niebezpieczeństwo. Sprawa dotyczyła zdarzenia z marca 2024 roku przy granicy polsko-białoruskiej, gdzie żołnierz oddał 12 strzałów z broni służbowej.
Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił szeregowego Karola S. od zarzutu przekroczenia uprawnień oraz narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w związku ze strzelaniem przy granicy polsko-białoruskiej w marcu 2024 r. Sąd uznał, że działania żołnierza mieściły się w ramach jego obowiązków służbowych.
Jak podkreślił sędzia Radosław Hunek, sąd „absolutnie nie zgodził się z aktem oskarżenia”, wskazując, że żołnierze mają ustawowy i konstytucyjny obowiązek obrony granic państwa, a przepisy dopuszczają użycie broni w sposób adekwatny do zagrożenia. Dodał również, że stanowisko prokuratury, według którego żołnierze oddelegowani do wsparcia Straży Granicznej tracą część uprawnień związanych z użyciem broni, jest błędne.
Sąd odrzucił też argument, jakoby strzały oddane przez oskarżonego miały charakter stwarzający realne zagrożenie dla funkcjonariuszy i migrantów. W uzasadnieniu wskazano, że nie było podstaw do przyjęcia, iż ktokolwiek został narażony na utratę życia lub zdrowia, a sam oskarżony działał zgodnie z wyszkoleniem i otrzymanymi zadaniami.
Według ustaleń śledczych 25 marca 2024 r. w rejonie Dubicz Cerkiewnych doszło do próby nielegalnego przekroczenia granicy przez grupę migrantów, którzy m.in. uszkodzili barierę graniczną i używali drabin. W tym czasie Karol S. oddał łącznie 12 strzałów w kierunku drogi granicznej, gdzie znajdowały się osoby po obu stronach granicy.
Prokuratura twierdziła, że część pocisków miała potencjalnie śmiertelną energię, jednak sąd uznał, że brak jest dowodów potwierdzających realne narażenie kogokolwiek na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Wskazano również, że funkcjonariusze obecni na miejscu nie odczuli zagrożenia i nie wnosili o ściganie żołnierza.
Sąd podkreślił także kontekst sytuacji na granicy, wskazując na częste przypadki agresji ze strony osób próbujących ją nielegalnie przekroczyć oraz na ryzyko, z jakim wiąże się służba w tym rejonie. W uzasadnieniu zaznaczono, że działania żołnierza miały na celu ochronę granicy państwowej.
Wyrok jest nieprawomocny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze