Reklama

Zuzia spadła z 11. piętra. To, co znaleźli policjanci w mieszkaniu, szokuje

To miał być zwyczajny, spokojny poranek na włocławskim osiedlu Południe. Chwilę po godz. 10 mieszkańców jednego z wieżowców postawił jednak na nogi przeraźliwy krzyk i widok, którego długo nie będą w stanie zapomnieć. Z okna mieszkania na 11. piętrze wypadła 5-letnia dziewczynka. Dziecko w stanie krytycznym zostało przetransportowane śmigłowcem do szpitala w Bydgoszczy.

Lekarze od godzin walczą o życie małej Zuzi. Tymczasem śledczy próbują odpowiedzieć na pytanie, jak mogło dojść do tak dramatycznej tragedii.

Matka spała, gdy dziecko wypadło z okna

Jak ustalili policjanci, w chwili wypadku matka dziewczynki znajdowała się w mieszkaniu. 21-letnia kobieta miała spać. Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu, przebadali ją alkomatem. Wynik badania nie pozostawiał wątpliwości — miała około promila alkoholu w organizmie.

To jednak nie wszystko. Wstępne testy wykazały również obecność środków odurzających. Według nieoficjalnych informacji mogła to być marihuana.

Reklama

— Kobieta została zatrzymana i obecnie przebywa w policyjnej izbie zatrzymań — przekazała podkom. Renata Wróblewska-Czaplicka z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.

Na razie śledczy nie mogli przesłuchać młodej matki. Czekają, aż wytrzeźwieje.

Krzewy mogły uratować Zuzi życie

Dramatyczne sceny rozgrywały się tuż pod blokiem. Według świadków dziecko po upadku miało spaść w gęste krzewy rosnące przy budynku. To właśnie one mogły częściowo zamortyzować siłę uderzenia.

Mieszkańcy osiedla nie kryją wstrząsu. Wielu z nich mówi, że gdyby nie roślinność pod blokiem, dziewczynka prawdopodobnie nie miałaby żadnych szans na przeżycie.

Reklama

Ratownicy przez długie minuty walczyli o ustabilizowanie stanu dziecka jeszcze na miejscu tragedii. Następnie zapadła decyzja o wezwaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Zuzia została przewieziona do Szpitala Uniwersyteckiego im. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy, gdzie trafiła pod opiekę specjalistów.

Stan 5-latki określany jest jako bardzo ciężki.

Śledczy badają, czy doszło do narażenia dziecka

Prokuratura i policja prowadzą intensywne czynności, które mają wyjaśnić dokładny przebieg zdarzeń. Funkcjonariusze zabezpieczyli już mieszkanie i przesłuchują świadków.

Reklama

Niewykluczone, że 21-latka usłyszy zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za taki czyn grozi kara do pięciu lat więzienia.

Śledczy podkreślają jednak, że na ostateczne decyzje procesowe jest jeszcze za wcześnie. Kluczowe będą wyniki dalszych badań oraz przesłuchanie zatrzymanej kobiety.

Włocławek żyje dziś jedną tragedią. Mieszkańcy osiedla Południe modlą się, by 5-letnia Zuzia wygrała najważniejszą walkę — walkę o życie.

 

Źródło: fakt.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wm.pl




Reklama